Morskie stwory i ich walory. Drew Harvell. PWN 2026
Od maleńkich, które dryfują wśród raf koralowych i trudno jest je dojrzeć, aż do olbrzymów, które stawały się bohaterami starych legend – proszę państwa, przed nami mięczaki. I chociaż ich nazwa kojarzy nam się pejoratywnie z kimś, kto nie jest szczególnie odważny, zapewniam, że w potężnym oceanie, to właśnie one są waleczne niczym wojownicy ninja. Gąbki, meduzy, stułbie, żebropławy, rozgwiazdy czy kałamarnice. Co o nich wiemy? Jak postrzegamy ich świat? Dlaczego wykształciły przystosowania, których nie rozumiemy nawet teraz, kiedy dysponujemy najnowszymi technikami badawczymi? Dlaczego świecą? Jak żerują? Jak wielki jest ich wpływ na ekosystem? I dlaczego powinniśmy chronić je stosując wszelkie dostępne metody i naukową wiedzę?
Święta patronka kłamców. Ann Patchett. Znak Literanova 2026
Ann Patchett stworzyła bohaterkę, którą trudno polubić, a jeszcze trudniej zrozumieć. To postać niejednoznaczna, tajemnicza, ale też irytująca. Decyzje, które podejmuje, wydają się egoistyczne, a sposób, w jaki traktuje bliskich, może budzić sprzeciw. Podczas lektury w głowie co chwilę pojawiają się pytania: przed czym Rose tak naprawdę ucieka? Czego się boi? Czego oczekuje od życia i dlaczego nie potrafi nigdzie odnaleźć szczęścia?
Czy rzeka żyje? Robert Macfarlane. Wydawnictwo Poznańskie 2026
Mam ogromny szacunek do lasów, wód, gór i wszelkich form, w jakich natura się przejawia. Dlatego "Czy rzeka żyje?" Roberta Macfarlane uwiodła mnie czułym spojrzeniem na płynące wody, które są tak bardzo życiodajne. Autor oddaje głos rzekom, wychodząc z przekonania, iż żyjemy w świecie polifonii, a zarazem w takim, w którym większości ziemskich istot - ludzi oraz bytów innych niż ludzkie odmawia się głosu. Przecież i my jesteśmy pełni wody, która płynie w nas i przez nas przepływa. Gdy biegniemy, jesteśmy rzekami.Gdy siedzimy, sadzawkami (...) i byliśmy pływakami zanim zamieniliśmy się w piechurów.
W północnym lesie. Daniel Mason. Wydawnictwo Poznańskie 2026
Mason oscyluje między poezją a brutalnością. Łączy zagadnienia pozornie ze sobą niepowiązane, szuka nowych znaczeń. „W północnym lesie” niesie ze sobą dużą ilość znaczeń i interpretacji. Każdy z nas odczytywać może je różnie. Na tym właśnie polega wielkość pisarstwa Masona. Dotyka naszej uczuciowości, wydobywa z nas to, co uśpione. Dawno już żadna książka tak namacalnie mnie nie poruszyła sprawiając, że poczułam jak otwiera moją głowę. Minęły dwa dni odkąd skończyłam ją czytać i nadal pali mnie żywym ogniem. Tak mocno wwierciła się w moją duszę, że nadal przeżywam niektóre opisy. To wielka siła literatury stworzonej nie tylko za pomocą niekwestionowanego talentu, ale i serca.
Girl on Girl. Jak popkultura zwróciła kobiety przeciw sobie. Sophie Gilbert. Wydawnictwo Poznańskie 2026
Dla mnie ta książka jest ogromnym przebudzeniem i wezwaniem do tego, by mieć uszy i oczy szerzej otwarte. Rozległość i głębokość analizy książki jest zdumiewająca i nadająca kontekst wielu, nie do końca rozumianym przeze mnie dotąd trendom i zachowaniom. Zauważam, że mój bunt przeciwko uprzedmiotawianiu kobiet i mnie samej jako jednej z nich, był zbyt powierzchowny. Najnowsza historia technologii jest zapisana na ciałach kobiet. To my jesteśmy towarem, jego reklamą i konsumentem. Błędne koło, w które wpadamy, gdy próbujemy wyjść poza widzenie siebie oczami mężczyzn, którzy przecież nadal mają decydujące zdanie w wielu obszarach życia publicznego. Jednak droga ku niezależności nie wiedzie wspólnym traktem, a staje się kolejnym wyścigiem o pozycję, w której nasza atrakcyjność fizyczna nadal pozostaje kluczowym źródłem tożsamości, władzy i przyjemności.