Istoty zależne  - Anna Cieplak

Istoty zależne. Anna Cieplak. Wydawnictwo Poznańskie 2026

Jak sam tytuł podpowiada, jest to opowieść o zależnościach. Rodzinnych, społecznych, ekonomicznych, ale i tym, jak bardzo połączenie jesteśmy z przyrodą. Autorka pokazuje, że nawet, kiedy próbujemy być niezależni, nasze życie nieustannie splata się z życiem innych ludzi, grup interesów i ekosystemów. Bardzo poruszył mnie wątek patchworkowej rodziny i pytanie, czy można być „byłą macochą”. Przecież więź z dzieckiem nie kończy się razem ze związkiem dorosłych, którzy przestają być razem. A jednak w pachworkowych rodzinach często dochodzi właśnie do wykazania kogoś, kto przez jakiś czas, czasami liczony w latach, był w codzienności dziecka. Uczuć nie da się jednak unieważnić dlatego, że ktoś się wyprowadził, przestał być partnerem rodzica. Nie da się też wyrwać z serca dziecka, które usypiało się, karmiło, przytulało... Z którym oglądało się świetliki.
Czytaj więcej
Rzeki Londynu.  - Ben Aaronovitch

Rzeki Londynu. Księżyc nad Soho. Szepty pod ziemią. Ben Aaronovitch. Zysk i S-ka 2026

Sama fantastyka w tej serii jest bardzo dziwna, ponieważ skupia się przede wszystkim na rzekach i ich boginiach. Mamy Tamizę, Tyburn, Beverly Brook i niby są to postacie magiczne, wręcz bóstwa, a zachowują się dość ludzko i przeciętnie. W drugim tomie mamy wątek jazzowych wampirów – chyba najlepszy na przełomie całych trzech części – i mutantów. W ostatnim są duchy i dziwna społeczność w londyńskim podziemiu, ale jak się spojrzy na to wszystko z oddali to miałam wrażenie, że autor opisywał wszystko, co sobie wymyślił, choć nie miało to sensu. Jego monotonny, scenariuszowy wręcz styl, bardzo mnie męczył. Zaletą serii jest jedynie poznanie Londynu pod kątem jego topografii i historii. Miasto pełni rolę bohatera, które uczestniczy w magicznych i kryminalnych zdarzeniach.
Czytaj więcej
Tak wyszło - Natalia Ginzburg

Tak wyszło. Natalia Ginzburg. Filtry 2026

Wydaje się, że bohaterka zdaje sobie sprawę z tego, że mąż jej nie kocha. Co jakiś czas Alberto znika, zabierając ze sobą wiersze Rilkego, a kobieta pozostając w domu zadręcza się myślami. Wyobrażanie sobie tego, co Alberto robi, kiedy go nie ma, pokazuje jak bardzo destrukcyjny wpływ może mieć ludzka wyobraźnia. Ma się ochotę potrząsnąć bohaterką, żeby w końcu zrobiła coś ze swoim życiem, a nie tkwiła w nim bezczynnie. Ona pozwala jednak Albertowi odchodzić, wracać, kłamać. Odczuwa do niego obrzydzenie, ale to jej mąż i nie chce tego wymazać.
Czytaj więcej
Dzikie domy - Colin Barrett

Dzikie domu. Colin Barrett. Filtry 2026

Książka rozpoczyna się jak thriller: mamy porwanie, narkotyki, lokalny półświatek i trochę tajemnic do odkrycia. Tyle że akcja rozwija się bardzo powoli, a napięcie właściwie nie jest budowane. Zamiast thrillera nie dostajemy tu też szczególnie mocnej historii. Fabuła jest bowiem stosunkowo skromna, a siła książki leży przede wszystkim w języku i dialogach. Barrett potrafi jednym zdaniem uchwycić charakter człowieka, ma świetne wyczucie dialogu i tworzy bardzo charakterystyczną atmosferę. Tyle że zachwyt nad pojedynczymi zdaniami niekoniecznie przekłada się na zachwyt nad całą powieścią.
Czytaj więcej
Gorączka orchidei - Izabela Głód

Gorączka orchidei. Izabela Głód. Skarpa Warszawska 2026

Izabela Głód jest młodą autorką, o której nie udało mi się znaleźć zbyt wielu informacji, wnioskuję więc, że „Gorączka orchidei” jest jej debiutem. Ten fakt zasługuje na podkreślenie, ponieważ ta powieść stoi na naprawdę mocnym poziomie. Bardzo podoba mi się sugestywny obraz Londynu drugiej połowy dziewiętnastego wieku. Głód zadbała o to, by opisy były ciekawe, barwne, ale nie nużące. Dobrze dobrane proporcje, które sprawiają, że przyjemnie czyta się tę książkę. Odzwierciedlenie typowych dla epoki kontrastów, poglądów i zachowań jest bardzo ważne, ponieważ tworzy szeroką perspektywę, która pozwala czytelnikowi poczuć atmosferę panującą ówcześnie. Izabela Głód zadbała nie tylko o ogólny zarys obyczajowości i stosunków społecznych, ale i wiele drobiazgów, które urozmaicają tę opowieść i nadają jej kolorytu. Bardzo ładnie napisana powieść, poprawna historycznie i z ciekawymi motywami, które autorka naprawdę dobrze wykorzystała.
Czytaj więcej

Nasze patronaty

Zielona rdza -  Edgar Wallace
Edgar Wallace
Otchłań - Graham Masterton
Graham Masterton
Don Kichot z la Manczy - Miguel de Cervantes
Miguel de Cervantes
Młokos - Fiodor Dostojewski
Fiodor Dostojewski
Postaw mi kawę na buycoffee.to