Historia pewnego serca. Rachel Clarke. Mando 2026
Losy tych bohaterów nie są literacką fikcją; życie samo napisało ten scenariusz. Dla jednej rodziny oznacza on tragiczny finał, lecz z tej tragedii wynika szansa dla drugiego, obcego człowieka. Rachel Clarke relacjonuje historię dzieci, z których jedno staje się, za zgodą najbliższych, dawcą narządów. Drugie natomiast oczekuje na swoją szansę. Autorka przedstawia rzeczywistość skrupulatnie, z powagą i szacunkiem wobec człowieka, jednocześnie przybliżając medyczne aspekty transplantologii. Opisuje jej burzliwą historię: od nieudanych prób, po spektakularne sukcesy, z których dziś korzysta współczesna medycyna, umożliwiając uratowanie życia.
Wymieranie Ireny Rey. Jennifer Croft. Pauza 2026
To bardzo oryginalna książka, ale zdecydowanie nie każdy odnajdzie przyjemność w tej konwencji. To jedna z tych powieści, które wymagają od nas całkowitego zaangażowania się w lekturę, odrzucenia utartych ścieżek i otwartości na artystyczną wizję autorki. Bardzo podobała mi się ta opowieść. Jest piękna w swojej nieszablonowości, całkowicie zwariowana literacko i mądra w swej wymowie. Croft obnaża wiele prawd, które są bolesne, a często nawet nieakceptowalne. Stawia przed nami lustro i brutalnie zmusza do wejrzenia weń.
Kowbojskie tango. Maggie Shipstead. Znak 2026
Polski zbiór zatytułowany został Kowbojskie tango, choć oryginał zaczerpnął tytuł od tekstu Znajoma z miejsca 10a. I tu kolejne moje zdziwienie, ponieważ ta druga historia jest o wiele ciekawsza od tekstu o kowbojach. Gdyby Znajoma z 10a otwierała zbiór, stanowiłoby to mocne i intrygujące rozpoczęcie. Jest to bowiem opowieść o kobiecie-celebrytce, która wyszła za mąż na poważanego i bardzo bogatego mężczyznę z branży, który przy okazji okazał się być głową sekty. Tymczasem Kowbojskie tango jest o starszym panu i młodej dziewczynie, on by chciał z nią być, ona z nim nie bardzo.
Rycerz Siedmu Królestw. George R.R. Martin. Zysk i S-ka 2026
Zdecydowanie bardzo podobała mi się historia Dunka. Jest to rycerz, który kieruje się bardzo mocno rycerskim etosem, a to w Westeros nigdy nie było takie pewne. Po drugie jest to niezwykle prosty chłopak, któremu spiski nie są potrzebne, ponieważ wie, że obroni się dobrocią serca i walecznością. Tak też postępuje z Jajem – traktuje go faktycznie jako giermka, ale z wielką sympatią. Ich dialogi są czasem wręcz komiczne, ponieważ pokazują dwa różne światy – zagmatwany książęcy i prosty wędrownego rycerza. Co więcej, a myślę, że po "Grze o Tron" działa to na korzyść historii, brak tu golizny, wszelkiego wyuzdania. Jest to historia prostego człowieka, który kieruje się dobrymi wartościami w świecie bardzo mocno zniszczonym przez przekupstwo, władzę czy majątek.
Kobieta z pokoju jedenastego. Ruth Ware. Czwarta Strona 2026
Już od momentu wylotu Lo doświadcza wielu niespodzianek – jedne są miłe, inne zdecydowanie mniej – ale wszystkie budzą niepokój i zastanowienie. Szczególnie jeden fakt: dlaczego na tym samym przyjęciu znalazły się aż cztery osoby biorące udział w wydarzeniach z Aurory? Przypadek? Nie sądzę. Przeszłość wraca, by uderzyć ze zdwojoną siłą, a Lo jak zwykle zdaje się być magnesem na wszelkiego rodzaju kłopoty.
