Herbata. Moc smaku i aromatu. Justyna Mrowiec. Buchmann 2015
Druga część książki stanowi z kolei zbiór różnorodnych przepisów, zarówno na dni ciepłe, jak i zimne, które oprócz standardowych znanych wszystkim połączeń, pokazują, w jaki sposób można przyrządzić oryginalny i w dodatku smaczny wywar. Dodatki mogą być bowiem różne, od tych bardziej podstawowych, jak np. mięta czy rum, po te rzadziej stosowane, jak wanilia czy cynamon.
Ryjówka Przeznaczenia. Tomasz Samojlik, Marcin Kardach. Sound Tropez 2015
Oprawa dźwiękowa tła i narracja Artura Barcisia wprowadzają słuchacza w niezwykły klimat i pozwala doświadczyć lasu- miejsca wydarzeń w Ryjówce Przeznaczenia, niemal wszystkimi zmysłami. Akcja rozwija się szybko, ale nie ma problemu z nadążeniem za jej tokiem, mamy też czas na poznanie bohaterów. Opisy otoczenia, choć szczegółowe, w najmniejszym nawet stopniu nie są nużące i nie przeszkadzają w odbiorze.
Plaża dla psów. Jacek Kaczmarski. W.A.B 2015
Trzeba przyznać, że po Plaży dla psów ciężko poznać rękę Kaczmarskiego. Mamy tu do czynienia oczywiście z zupełnie inną formą przekazu, ale sama budowa fabuły oraz przedstawieni w niej bohaterowie mogą odrobinę zmylić. Dzieje się tak tylko do czasu, kiedy nie przejdziemy na poziom egzystencjalny analizowania tekstu, a ten- jak to już z Kaczmarskim jest- powala.
Kiksy klawiatury. Terry Pratchett. Proszyński i S-ka 2015
To co znajdziemy w Kiksach swoją formułą bardzo przypomina poprzedni zbiór tekstów Pratchetta - Mgnienie ekranu. Książka została podzielona na trzy części, a sposób w jaki to zrobiono sprawia złudzenie, że czytamy coś na kształt autobiografii lub też swego rodzaju podsumowania życia Mistrza. Głównie pierwsze dwie części stanowią ową autobiograficzną i choć przyznaję to z bólem serca, czytając można odnieść wrażenie powtarzalności. Zebrane teksty, choć opatrzone świeżym komentarzem Mistrza, pochodzą z bardzo szerokiego przedziału czasu, w którym zostały opublikowane.
System. Tom Rob Smith. Albatros 2015
24-05-2015
/ / Kategoria
Recenzje
Dobrą rzeczą jest, gdy autor ma rozległą wiedzę na temat, o którym pisze. Niemniej jednak „System” jest powieścią sensacyjną, a nie książką historyczną – tu szuka się raczej porywającej fabuły i szybkich zwrotów akcji, a nie gruntownej wiedzy na temat tego, jak funkcjonuje aparat terroru w stalinowskiej Rosji. Trochę realizmu nie zaszkodziło jeszcze nikomu, to fakt; niemniej jednak, gdy niemal co chwilę autor przypomina nam o tym, że bardzo dobrze zna temat, przeciętny czytelnik, który w powieści sensacyjnej nie szuka niczego innego poza powieścią sensacyjną, po przeczytaniu 1/3 książki może zacząć się nudzić. Oczywiście nie można zaprzeczyć, jakoby nie było tutaj zwrotów akcji – szkopuł w tym, że elokwencja autora nieco te zwroty akcji spowalnia.