Diabli nadali. Olga Rudnicka. Prószyński i S-ka 2015
Było przezabawnie, intrygująco i interesująco przez wszystkie, prawie czterysta pięćdziesiąt, stron. Co można więcej napisać? Pozostaje tylko polecić sięgnięcie po „Diabli nadali”, bo naprawdę warto.
Skok. Janet Evanovich, Lee Goldberg. Fabryka Słów 2015
Piękna, inteligentna i zabójczo skuteczna, ex-Foka, agentka specjalna FBI Kate, od dłuższego czasu jest na tropie przebiegłego złodzieja, Nicka Foxa. Gdy w końcu udaje się jej go pojmać, ten ucieka w trakcie konwoju na salę sądową. Odsunięta od sprawy, nie daje za wygraną i odnajduje go na greckiej wyspie. Ku swemu ogromnemu zdziwieniu, Nickowi towarzyszą jej przełożeni. W ten sposób kobietadowiaduje się o swojej nowej misji....
Zły. Leopold Tyrmand. Wydawnictwo Mg 2015
Za kurtyną kryminału, ale i poniekąd romansu, Tyrmand ukrył obraz codzienności PRL-u. Akcja toczy się w ruinach Śródmieścia, na placach budów, komisariatach milicji, barach mlecznych, autobusach. Bohaterowie często posługują się gwarą warszawską, półświatek powojennej stolicy jest barwny i tożsamy z rzeczywistością.
Kim jest Zły? Do jakich jeszcze czynów się posunie i w jakiej sprawie walczy?
Kim jest Zły? Do jakich jeszcze czynów się posunie i w jakiej sprawie walczy?
Stuhrmówka, czyli gen wewnętrznej wolności. Maciej Stuhr w rozmowie z Beatą Nowicką. Maciej Stuhr, Beata Nowicka. Znak 2015
Maciej Stuhr w rozmowie z Beatą Nowicką opowiada o sobie i swoim życiu. I choć wywiad to jakich wiele, to "Stuhrmówka" wyróżnia się wśród nich niewątpliwie. Przede wszystkim ze względu na okoliczność postaci, z którą wywiad ten został przeprowadzony. Maciej Stuhr dzięki swojej ogromnej kulturze osobistej, talentowi aktorskiemu oraz intelektowi, jest osobą, której zawsze warto posłuchać i obejrzeć na scenie.
Umierasz i cię nie ma. Mariusz Ziomecki. Muza 2015
Ziomecki sprawnie prowadzi czytelnika przez opowiadane wydarzenia, sprawiając wrażenie doskonale obeznanego w mechanikach działania polskich przedsiębiorców. Opowieść nie jest chaotyczna, jest sprawnie poukładana, a trochę rozwleczony język autora w tym przypadku działa na korzyść książki. Dzięki temu możemy dokładnie zagłębić się w przedstawiany świat, poczuć zapach jeziora, usłyszeć wystrzały z pistoletów i doświadczyć atmosfery panującej w książce. Nawet prozaiczne, codzienne czynności bohaterów nie spowalniają wartkiej akcji.
