Stojąc w cudzym grobie. Ian Rankin. Albatros 2014
Nieobliczalny Rebus, ufający swemu instynktowi, z nieodłączną whisky, piwem i miętówkami oraz pomocą Siobhan Clarke z wydziału śledczego, rozwikła zagadkę i pomoże rodzinom odnaleźć spokój. Znów namiesza w edynburskim półświatku, ale utrze też nosa tym, dla których jego powrót do policji jest bardzo nie w smak.
Podła dzielnica. Neely Tucker. Prószyński i S-ka 2014
Dzięki genialnie poprowadzonej akcji, gdy wydawałoby się, że wiadomo już na sto procent kto zabił, Tucker gra nam na nosie rzucając światło w innym kierunku. A rozwiązanie zagadki i tak okazuje się być jeszcze inne. Cudowne!
NOS4A2. Joe Hill. Albatros 2014
22-07-2014
/ / Kategoria
Recenzje
W tak zbudowaną fabułę Joe Hill umiejętnie wprowadza najróżniejsze motywy i nawiązania, czasami to tylko nazwa potwora, czasami odwołanie do niemego filmu, a bywa, że wspomnienie – znanego wielbicielom literackiego horroru spod znaku Stephena Kinga – miasteczka Derry. Joe Hill nie boi się wpleść w powieściowy świat odniesień do prywatnego życia i nie mam tutaj na myśli tylko twórczości ojca. Te elementy wychodzą mu sprawnie.
Sońka. Ignacy Karpowicz. Wydawnictwo Literackie 2014
To nie jest powieść o wojnie, polskiej traumie i nienawiści do Niemiec. Polityki tu niewiele, autor nie zamierza nas zamęczać tematyką rozliczeniową, ani mu w głowie też pastwić się nad wadami narodu polskiego. Wymowa „Sońki” ma charakter uniwersalny. Dzieło Karpowicza to jak mocny strzał w twarz, lektura tych dwustu stron odbierze wam wszelką nadzieję i ochotę do wstawania z łóżka.
Książeczka minimalisty. Prosty przewodnik szczęśliwego człowieka. Leo Babauta. OnePress 2014
Książeczka minimalisty to tekst, który wszystkie części składowe mojego jestestwa jednogłośnie odrzucają. Zarówno serce, jak i rozum buntują się przed minimalizmem w wersji Leo Babauta. Choć należę do osób ze skłonnością do pedantyzmu i nie wstydzę się swojego upodobania do porządku czy wzorowej organizacji, to metody podane przez autora przywodzą mi na myśl nazistowskie procedury dążące do wyplenienia każdego niepożądanego elementu rzeczywistości, a w moim odczuciu także przejawów indywidualizmu.