Masa, o porachunkach polskiej mafii. Artur Górski. Prószyński i S-ka 2015
Obraz mafii lat dziewięćdziesiątych, jaki przedstawia Masa w swoich opowieściach nie rysuje się imponująco. Nie ma tu mowy o armii wojowników, połączonych wspólnym interesem- zdobyciem jako grupa jak największych terenów zbytu. Wręcz przeciwnie, polska mafia to cała rzesza typowych chorągiewek na wietrze, dbająca o swój własny interes. Zwykła bandyterka, agresywni troglodyci, a nie zorganizowana grupa przestępcza. Owszem, wśród tej całej bandy znaleźć można było i ludzi z wyższym wykształceniem prezentujących klasę, byli oni jednak w zdecydowanej mniejszości.
Ekspress reporterów. Praca zbiorowa 2015
Pozostałe dwa reportaże dotyczą śledztwa w prawie zamordowania poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary oraz reportaż o Operacji "Most" dotyczący przerzutu przez Polskę do Izraela około stu tysięcy osób narodowości żydowskiej z ZSRR. Tekst ten jest fragmentem książki, która ukaże się w połowie czerwca.
Herbata. Moc smaku i aromatu. Justyna Mrowiec. Buchmann 2015
Druga część książki stanowi z kolei zbiór różnorodnych przepisów, zarówno na dni ciepłe, jak i zimne, które oprócz standardowych znanych wszystkim połączeń, pokazują, w jaki sposób można przyrządzić oryginalny i w dodatku smaczny wywar. Dodatki mogą być bowiem różne, od tych bardziej podstawowych, jak np. mięta czy rum, po te rzadziej stosowane, jak wanilia czy cynamon.
Ryjówka Przeznaczenia. Tomasz Samojlik, Marcin Kardach. Sound Tropez 2015
Oprawa dźwiękowa tła i narracja Artura Barcisia wprowadzają słuchacza w niezwykły klimat i pozwala doświadczyć lasu- miejsca wydarzeń w Ryjówce Przeznaczenia, niemal wszystkimi zmysłami. Akcja rozwija się szybko, ale nie ma problemu z nadążeniem za jej tokiem, mamy też czas na poznanie bohaterów. Opisy otoczenia, choć szczegółowe, w najmniejszym nawet stopniu nie są nużące i nie przeszkadzają w odbiorze.
Plaża dla psów. Jacek Kaczmarski. W.A.B 2015
Trzeba przyznać, że po Plaży dla psów ciężko poznać rękę Kaczmarskiego. Mamy tu do czynienia oczywiście z zupełnie inną formą przekazu, ale sama budowa fabuły oraz przedstawieni w niej bohaterowie mogą odrobinę zmylić. Dzieje się tak tylko do czasu, kiedy nie przejdziemy na poziom egzystencjalny analizowania tekstu, a ten- jak to już z Kaczmarskim jest- powala.
