Zapach miasta po burzy - Olgierd Świerzewski

Zapach miasta po burzy. Olgierd Świerzewski. Muza 2014

„Zapach miasta po burzy” to debiut napisany z niespotykanym rozmachem. Opowieść toczy się jak kula śniegowa, która pochłania wszystko, co stanie na jej drodze – zagarnia kolejne tematy, kumuluje emocje i rośnie w siłę.
Czytaj więcej
Przegląd Końca Świata: Deadline - Mira Grant

Przegląd końca świata: Deadline. Mira Grant. SQN 2013

Dojrzalszy Shaun Mason prowadzi czytelnika przez historię, w której humor miesza się z horrorem w otoczce thrillera politycznego. Tym, co odróżnia książki Miry Grant od innych o tematyce zombie, to oderwanie się od utartego wzoru tej tematyki
Czytaj więcej
Moja walka. Księga 1  - Karl Ove Knausgård

Moja walka. Księga 1. Karl Ove Knausgård. Wydawnictwo Literackie 2014

Wszystko zaczęło się w Malmö, nocą 27 lutego 2008 roku, gdy trzydziestodziewięcioletni Karl Ove  Knausgård rozpoczął analizę swojego życia.
Pisze o walce, jaką toczy równocześnie na dwóch frontach- z przeszłością, z czasem dorastania, formowania marzeń i planów na resztę życia jak i z codziennością- z byciem pisarzem, ojcem i mężem. A wszystkie te przemyślenia są stałym nawiązaniem do jego ojca, do tego, jak ich wspólne relacje wpływały na życiowe decyzje, myśli, jednym słowem- na całe życie.

Czytaj więcej
Szeptucha - Iwona Menzel

Szeptucha. Iwona Menzel. Wydawnictwo MG 2014

Autorka robi wszystko, żeby jej książki nie zamknięto w szufladce z lekkostrawną „literaturą kobiecą” – jej wieś ma być realistyczna, miastowi infantylni, a horyzont, za sprawą wielokulturowego Podlasia, szeroki. To jednak zdecydowanie za mało, aby uznać „Szeptuchę” za udaną kontrę wobec trendu idealizującego życie z dala od wyziewów betonowej dżungli. Bo metoda jest w zasadzie ta sama – trzeba wziąć skrawek prowincji, odmalować lokalny koloryt i wyreżyserować romans między człowiekiem wsi i miasta. Voilà!  
Czytaj więcej
Mołdawianie w kosmos nie lietajut biez wina  - Judyta Sierakowska

Mołdawianie w kosmos nie lietajut biez wina. Judyta Sierakowska. Bezdroża 2014

Niejeden z Was spyta - po kiego grzyba jeździć na mołdawskie peryferie? Czyż nie jest to kraj, którego mieszkańcy według światowych statystyk są najnieszczęśliwsi? Co więcej sami Mołdawianie powtarzają jak mantrę zdanie - Tu nic nie ma. Z pewnością jest to kraj absurdów. Wielkością nie przewyższa województwa mazowieckiego, a posiada dwa regiony autonomiczne, w tym spieszące do niepodległości Naddniestrze. Mieszkańcy, jako że zarabiają średnio 100 euro miesięcznie, szukają okazji, by czmychnąć za granicę i już nie wrócić.
Czytaj więcej