Bezkres magii. Brandon Sanderson. MAG 2017
Bezkres Magii od Brandona Sandersona, to kolejna część jego sukcesywnie wydawanych w Polsce książek. Wszystko to za sprawą wydawnictwa MAG. Tym razem czytelnikom zaoferowano nie tyle pełnoprawną opowieść, co zbiór dziewięciu opowiadań z różnych uniwersów wykreowanych przez autora. Przede wszystkim warto nadmienić, że jest to tytuł przeznaczony raczej dla fanów jego twórczości. Nowi czytelnicy nie znajdą tu bowiem zbyt wiele treści, gdyż większość opowiadań nawiązuje, bądź zawiera spoilery, do wcześniej wydanych już książek Sandersona.
Wszystko z miłości. 38 romansów wszech czasów. Megan Gressor, Kerry Cook. Poradnia K 2017
Opracowanie autorstwa Megan Gressor i Kerry Cook skupia się na romansach wszechczasów, o których każdy z nas, w mniejszym lub większym stopniu, słyszał. 38 historii, które zawładnęły umysłami, nie raz będąc przy tym inspiracją i natchnieniem dla artystów. Są to zarówno historie dotyczące znanych polityków, pisarzy, artystów jak i postaci historycznych. Nie wszystkie kończą się szczęśliwie, wszystkie cechuje jednak charakterystyczna siła emocji, burzliwość, fatalistyczne oddanie się namiętności.
Najlepiej w życiu ma twój kot. Wisława Szymborska, Kornel Filipowicz. Znak 2016
Szymborska i Filipowicz nie byli podlotkami, gdy zawiązał się i rozkwitł ich związek, ale z lektury listów, jakie do siebie słali, można by wyciągnąć taki wniosek. Co chwilę (a widać to szczególnie w listach drukowanych na początku zbioru) zapewniają się o swoim uczuciu, ślą pozdrowienia i wyrazy miłości, wspominają o tęsknocie, nie chcą się jednocześnie sobie nawzajem narzucać, by się przypadkiem sobą za szybko nie znudzić. Im dłużej natomiast ze sobą byli, tym częściej skupiali się na przesyłaniu sobie informacji o sprawach codziennych, sprawunkach wręcz, co nie jest, bynajmniej, mniej piękną czy wyrazistą oznaką miłości. Byli dla siebie partnerami, troszczyli się o siebie nawzajem i, choć wiem, że brzmi to jak wyświechtany slogan, naprawdę nie mogli bez siebie żyć.
Wojna starego człowieka. Joh Scalzi. Akurat 2016
Niestety, nie wszystko w Wojnie starego człowieka zagrało tak, jak powinno. Mimo iż, zdawałoby się, kluczowym elementem powieści jest zaawansowany wiek głównego bohatera, to przez większą część książki w ogóle tego nie czuć. Gdy Perry już trafił na pole bitwy, ani przez chwilę nie czułem, bym faktycznie miał do czynienia z doświadczonym, starym duchem mężczyzną. John sprawiał raczej wrażenie trochę bardziej kumatego rekruta, który przechodzi inicjację prowadzącą go do świata dorosłych. Z ubolewaniem muszę też przyznać, że wiele pomysłów zostało potraktowanych po macoszemu, a wątki, które aż prosiły się o rozbudowanie, rozwiązano w ledwie kilku scenach. W ten sposób „Wojna starego człowieka” to świetna, wciągająca powieść rozrywkowa… i nic więcej.
Sierżant. Miroslav Zamboch. Fabryka Słów 2016
Na pierwszym planie jest oczywiście Lancelot. Poznając go w pierwszoosobowej narracji widzimy prostego wojownika, który rozwiązuje swoje problemy po żołniersku, starając się jakoś przetrwać w wirze zdarzeń, gdzie rzeczywistość magiczno-technologiczna sprawia, że niczego nie można być pewnym. Nie wiemy o nim wiele, jednak jego aktywna postawa oraz zdecydowanie powoduje, że mimowolnie kibicujemy mu w trudnych decyzjach, które zmuszony jest podejmować. Szkoda jedynie reszty postaci, które są jednowymiarowe i wypadają niezwykle blado przy głównym bohaterze, wypełniając jedynie powierzone im role.