Poison City. Paul Crilley. Muza 2016
Jedyne, do czego można by się przyczepić, to przesada w nagromadzeniu wątków w jednym tomie. Fakt, że dzieje się dużo i szybko zasługuje na pochwałę, ale zakończenie książki sugeruje, że to jeszcze nie koniec przygód Londona, więc Crilley mógł nieco motywów przesunąć do kolejnych części serii. To umożliwiłoby czytelnikowi wzięcie oddechu. Dodatkowo, kilka razy pisarz wykazał się pewną niekonsekwencją fabularną, wprowadzając dość nielogicznie rozwiązania konkretnych sytuacji, co sprawia, że odbiorca tekstu może się pogubić w historii, którą czyta.
Echo. Henry James. Prószyński i S-ka 2016
Ta powieść to niezwykle zabawna, urocza, choć momentami kąśliwa historia rodziny Dosson, Amerykanów, przebywających w Paryżu. Pan Dosson, razem z dwiema córkami – Dalią i Francie, przyjemnie spędza czas w ich gronie i w towarzystwie dziennikarza, pana Flacka, korespondenta ze Stanów. Pewnego dnia młode panny spotykają Gustawa Proberta, który z miejsca zakochuje się we Francie. I nie pojawiłby się w tej sytuacji żaden kłopot, gdyby nie fakt, że wspomniany wsześniej pna Flack również smali cholewy do młodszej z sióstr Dosson.
Sny o Jowiszu. Anuradha Roy. Czwarta Strona 2017
Wszystko kryje się tu w języku i w błahych sytuacjach. Bez wrzasku. Bez histerii. Wszystko dawkowane jest bardzo oszczędnie, jak herbata z kardamonem i goździkami sprzedawana przez Johnny’ego Toppo na ulicznym straganie. I nawet gdy zamiast całego goździka doda się do niej tylko pół, to i tak w nozdrza uderzy jej intensywny zapach.
Dwoje do pary. Andy Jones. Świat Ksiażki 2017
Dwoje do pary niebanalnie opowiada o tym, jak wcale nie łatwym zadaniem jest wytrwać w uczuciu do drugiej osoby, którą się kocha. Miłość to jedno, życie codzienne, wspólne sprostanie życiowym trudom, to drugie. I jak to w życiu, jest czas na beztroski śmiech ale i gorzkie chwile zwątpienia.
Ogromne brawa dla Andy Jonesa, mam tylko nadzieję, że książka ta nie utonie w powodzi bylejakości, której niestety coraz więcej.
Mama kłamie. Michel Bussi. Świat Książki 2017
Na początku trudno jednoznacznie określić, kto jest tutaj głównym bohaterem. Czy jest nim trzyipółletni Malone, twierdzący, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą, czy komendantka Marianne Augresse, która ostatecznie zajmuje się jego sprawą. Natłok postaci przewijających się przez całą historię, a co za tym idzie, duża liczba narratorów, burzą spójność akcji i wprowadzają zamęt. Fakt, iż część z nich nie wprowadza istotnych kwestii do całości sprawia, że momentami czytanie powieści jest iście syzyfową pracą.