My przed, my po. Jenny Valentine. Jaguar 2025
Zasadniczo o tej historii nie można powiedzieć wiele, aby niczego nie zaspojlerować. Pojawia się motyw ducha, a może bardziej pourazowego efektu powypadkowego. Jest wątek terapii, żałoby, radzenia sobie z powrotem do rzeczywistości. A potem wszystko wywraca się do góry nogami, ponieważ autorka zaplanowała sobie fabułę kompletnie inaczej i nagle mamy już zakończenie. Powieść jest krótka, do przeczytania za jednym posiedzeniem, ale jej artystyczny styl, ogrom emocji, filozoficznych wręcz przemyśleń głównej bohaterki sprawia, że trzeba robić sobie od niej przerwy. Na minus jest również to, że ta historia nie wciąga.
Babel. Rebecca F. Kuang. Fabryka Słów 2023
„Babel” przenosi czytelnika do XIX-wiecznej Anglii, gdzie magia opiera się na języku i tłumaczeniach. Głównym bohaterem jest Robin Swift, sierota sprowadzona z Kantonu, który trafia do prestiżowego Instytutu Translatoryki w Oksfordzie. Tam odkrywa, że srebrna magia języków nie jest jedynie narzędziem nauki i postępu, ale także orężem imperium, które posługuje się nią do utrzymania swojej władzy i kolonialnej dominacji. W miarę jak Robin zanurza się coraz głębiej w arkana tłumaczenia i poznaje mechanizmy rządzące światem, staje przed pytaniem o lojalność, sprawiedliwość i cenę oporu.
Listy Floryjskie. Arses Andishman. Novae Res 2025
Andishman w subtelny sposób pokazuje, że decyzje, które podejmujemy, nigdy nie są wolne od konsekwencji, a często wymagają ofiary większej, niż jesteśmy gotowi ponieść. To właśnie ten moralny ciężar sprawia, że „Listy Floryjskie” zostają z nami na długo po odłożeniu książki. Dodatkowo styl autora jest lekki, a zarazem poetycki, dzięki czemu prosta forma listu nabiera niezwykłej głębi i szczerości. Nie brak jest jednak elementów, które mogą stanowić wyzwanie. Dla mnie osobiście początek powieści był trudny, ciężko było mi się „wkręcić” w książkę. Epistolograficzna forma narracji wymaga cierpliwości i otwartości od samego początku. Natomiast niektóre wątki wydają się być celowo niedokończone, co może wzbudzać niedosyt. Z drugiej strony to właśnie te wszystkie powyższe elementy sprawiają, że całosć wydaje się być bardziej prawdziwa, a bohaterowie
mniej schematyczni.
mniej schematyczni.
Piękna brzydota. Alice Feeney. Czwarta Strona 2025
Feeney rozpoczyna mocnym uderzeniem i pilnie dba o to, by napięcie nawet przez chwilę nie spadało. W miarę wkraczania w tę historię poczuć się możemy jak uczestnicy gry plenerowej. Niby otrzymujemy wskazówki, niby znamy cel, a jednak to, co dzieje się po drodze nieustannie nas zaskakuje. Autorka napisała powieść, która na pierwszy rzut oka wydawać może się dość prosta w swojej konstrukcji. Poznajemy małżeństwo, które wygląda na idealną parę. Mężczyznę, który realizuje się zawodowo u boku kochającej żony. Sielankę, którą przerywa wypadek. I żałobę, która staje się traumą. Im bardziej jednak przenikamy w tę opowieść, tym bardziej dociera do nas to, jak perfekcyjnie jesteśmy oszukiwani. Za fasadą pięknej historii miłosnej kryje się straszna historia. Sposób prowadzenia akcji przez Feeney jest doskonały. „Piękna brzydota” posiada wszystkie cechy bardzo dobrego thrillera.
Trzy i pół śmierci w Happy Valley. Trish Lundy. Jaguar 2025
Klimat powieści jest duszny i niepokojący, a przygniatające sekrety i kłamstwa, którymi spętani są bohaterowie, prowokują do odkryć. Autorka balansuje na granicy gatunków - to niemal thriller erotyczny, w którym seks, namiętność i pożądanie odgrywają kluczową rolę. Lauren czuje nieodparte przyciąganie do mężczyzny, który może być dla niej śmiertelnym zagrożeniem.