Na książki Adama Kay'a zawsze czeka się z niecierpliwością. Tym razem wrócił do czytelników z... powieścią kryminalną. Oczywiście dotyczącą medycyny, ale jednak mamy tu rasowy wątek kryminalny.
Eitan Rose, reumatolog, powraca do londyńskiego szpitala po urlopie zdrowotnym. Jeśli sądził, że powrót na stare śmieci wzmocni jego psychikę i pozwoli mu ostatecznie rozliczyć się z demonami przeszłości, to grubo się mylił. Z rosnącym zachwytem poznajemy kolejne perypetie Eitana, a autor naprawdę dopilnował, żeby nie było nudno. Nieprawdopodobne zwroty akcji, gonią się niczym nabuzowane słodyczami dzieciaki. Anglicy potrafią w komedię, bez dwóch zdań. Historia poprowadzona jest na kilka głosów ludzi z odrębnych światów. Sprytnie to sobie Kay wykoncypował, narracja od razu robi się ciekawsza. Co było oczywiste, mamy tu połączenie znajomość autora z zakresu nauk medycznych oraz realiów angielskiej służby zdrowia.
Pewniak, jaki zdarza się nieczęsto, doskonały umilacz czasu.
W książce czuć też dryg Kaya do stand-upu, jego występ w Krakowie oraz spotkanie w ramach Targów Książki tamże, będzie na pewno ciekawym i zabawnym doświadczeniem.
