Pierwszą część cyklu "Białe Kłamstwa" przeczytałam w jeden wieczór. Co prawda poranek nie należał do najłatwiejszych, jednak nie żałowałam ani minuty. Dlatego nie mogłam doczekać się, aż sięgnę po drugą część. Co prawda posiadam pierwsze wydanie, ale dopiero to zaproponowane przez wydawnictwo JAGUAR do mnie przemówiło i zachęciło do przeczytania. Tym razem podzieliłam sobie lekturę na kilka dni, chociaż kusiła ponowna wizja spędzenia nad lekturą tylko jednego wieczoru i dowiedzenia się wszystkiego.
W drugiej części Ami szuka zemsty na Marcusie. Wymyśla okropny plan pozbycia się wszystkich, którzy uczestniczyli w śmierci Finna. Pomagała jej w tym Ash i pewnie doprowadziłyby sprawę do końca, gdyby nie fakt, że syn Foxa jest nieuchwytny. Nikt o nim nic nie wie, jak wygląda, czym się zajmuje. Pogoń za mężczyzną jest jedynym celem Ami. Równocześnie dziewczyna poznaje chłopaka – Lucasa, który chodzi za nią jak cień i chroni ją przed gangiem. Jednak plan Ami wychodzi na jaw i dziewczyna musi stanąć w oko w oko z Davidem, grupą, a przede wszystkim z Jasonem. Do tego wszystkie na jaw wychodzą kłamstwa Lucasa, a także zjawia się niezapowiedziany gość. Co zrobi Ami? Jak potoczą się losy grupy?
Nie powiem, że nie spodziewałam się rozwiązań, które zaproponowała autorka. Spodziewałam się takiej kreacji Lucasa i spodziewałam się takiego zakończenia. I powiem szczerze, że cieszę się, że się nie pomyliłam! Bardzo podobało mi się moje kolejne spotkanie z książką Aleksandry Muraszki. Nadal podtrzymuje zdanie z poprzedniego tomu, że ogólny koncept na książkę jest rewelacyjny. Nie spodziewałam się, że lektura dla młodszych czytelników tak bardzo mnie wciągnie i pozwoli na chwilę zapomnieć o wszystkim, co mnie otacza. Mogę powiedzieć, że autorka nadal trzyma formę i myślę, że nie zmieni się to przy okazji zapowiedzianego trzeciego tomu.
Gratuluję jej świetnej fabuły i wciągającej akcji, a wszystkim czytelniczkom, które szukają pięknych kobiet, szybkich samochodów, przystojnych mężczyzn, ale również sensacji i przede wszystkim miłości polecam lekturę z całego serduszka.

