"Toksyczna Chemia" to thriller psychologiczny autorstwa Magdaleny Cień, opowiadający o toksycznej, obsesyjnej relacji między głównymi bohaterami, Adamem i Majką.
Adam to manipulacyjny, narcystyczny mężczyzna z cechami psychopaty, który wciąga Majkę w swoją sieć emocjonalną. Majka jest współlokatorką dziewczyny Adama Janczewskiego. Jednocześnie Adam jest też narratorem w tej książce, co nieco utrudnia czytanie. Ponadto przez to, że jest to postać opowiadająca tę historię, od razu wyłożone są wszystkie jej psychologiczne aspekty i nic tutaj nie stanowi już tajemnicy. Dodatkowo jest to postać maksymalnie typowa pod względem narcystycznym, czy psychopatycznym. Tak jakby autorka przeczytała książkowy opis tego zaburzenia osobowości i tak właśnie wykreowała swoją postać. Jest zupełnie nieskomplikowana, bez tajemnic i przewidywalna.
Jak można się spodziewać, aby książka miała jakikolwiek sens, Majka musi być odporna na jego manipulacje. To z kolei musi powodować złość, agresję i coraz to nowsze pomysły na podejście jej. Postać Majki też nie jest niestety zaskakująca, a do tego można doszukać się tam sporo sztuczności. Bohaterka zachowuje się często kompletnie irracjonalnie, prowadzi sztywne, udawane dialogi, przez co wszystko jest bardziej zabawne niż przerażające. Książka zamiast wciągać zaczyna nużyć po kilkudziesięciu stronach.
Kolejnym zabiegiem autorki, który miał tę książkę uatrakcyjnić, jest wplecenie wątków erotycznych. Pomysł niezły,ale przesadzony. Jest tego zdecydowanie za dużo jak na psychologiczny thriller. W efekcie uzyskujemy coś na kształt Grey'a osadzonego w fabule dążącej do thrillera. Kiepski pomysł. Ta książka to jednak literacki debiut Magdaleny Cień, więc dajmy jej jeszcze szansę przy kolejnych tomach.

