Mimo iż nie jestem miłośnikiem słuchowisk i liczbę audiobooków z jakimi miałem do czynienia można zliczyć na palcach jednej i to wybrakowanej dłoni, to Ryjówkę Przeznaczenia odsłuchałem kilka razy pod rząd. Jest to naprawdę świetnie wyreżyserowane słuchowisko z doskonałą obsadą. Za dobór aktorów do odgrywanych przez nich ról ktoś powinien dostać złotą gwiazdkę. Wydawnictwo Sound Tropez robi naprawdę dobrą robotę wydając słuchowiska na podstawie komiksów i to jeszcze tych, skierowanych do najmłodszych.
Oprawa dźwiękowa tła i narracja Artura Barcisia wprowadzają słuchacza w niezwykły klimat i pozwala doświadczyć lasu- miejsca wydarzeń w Ryjówce Przeznaczenia, niemal wszystkimi zmysłami. Akcja rozwija się szybko, ale nie ma problemu z nadążeniem za jej tokiem, mamy też czas na poznanie bohaterów. Opisy otoczenia, choć szczegółowe, w najmniejszym nawet stopniu nie są nużące i nie przeszkadzają w odbiorze.
Ogromną zaletą Ryjówki jest humor, który trafi nie tylko do młodszych słuchaczy, ale również do tych starszych (którzy będą mogli wyłapać również kilka smaczków, raczej niedostępnych dla dzieci). Oczywiście, jak to z materiałem, który docelowo miał trafiać do młodszych pokoleń, mamy również do czynienia z morałem. I to ekologicznym. Nie jest on jednak wymuszony, nie potrzeba dodatkowych wyjaśnień ani dygresji. Takie zjawisko nie zdarza się zbyt często.
Polecam zdecydowanie wszystkim, ale w szczególności świeżo upieczonym rodzicom, którzy mają dosyć różu, pluszu i przesłodzonych misiów, którymi wydawcy bombardują dzieci. Ryjówka Przeznaczenia to świetny sposób na miłe i konstruktywne spędzenie czasu dla całej rodziny. Chociażby w długiej podróży samochodem.
Przemysław Korotusz

