George R.R. Martin ma w mojej biblioteczce szczególne miejsce. Jego seria "Gra o tron" zajmuje sporo miejsca, ale także w mojej czytelniczej głowie. Uwielbiałam jego książki, chociaż często musiałam sobie rysować wszystkie powiązania i zapisywać imiona i nazwy, żeby nie pogubić się w gąszczu informacji. Dlatego też nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć po antologię jego opowiadań, które należy zaznaczyć, że powstały jeszcze przed najbardziej znaną serią. Oczywiście wszystkie teksty to science-fiction więc nie każdy czytelnik odnajdzie się w temacie. Ja nie mogłam sobie odmówić tej uczty czytelniczej i nie żałuję.
Zbiór obejmuje następujące opowiadania: "Droga krzyża i smoka", "Mroźne kwiaty", "W domu robaka", "Szybki pomocnik", "Kamienne miasto", "Gwiezdna Pani", tytułowe "Piaseczniki" oraz "Uboczne skutki boskich zapędów". I, jak to zwykle z opowiadaniami bywa, są bardzo zróżnicowane. Jednak dla tytułowego tekstu warto przeczytać całą antologię, ponieważ jest to prawdziwa perełka!
To niezwykle mroczna, tajemnicza, ale przede wszystkim wciągająca historia. Tytułowe piaseczniki to dziwne istoty przypominające mrówki, o fanatycznej wręcz obsesji na punkcie architektury. Główny bohater, Simon Kress, postanawia je udomowić i wytresować do swoich celów, a jest to rozbudowa swojej kolekcji niezwykłych stworzeń. W tym gąszczu fantastyki zawsze pozostaje nauka, która brzmi w głowie jeszcze po zakończeniu czytania. I tym razem Martin nie zawiódł.
Każde opowiadanie przedstawione w tomie jest fantastyczne, ale na różnym poziomie. Jedno lepsze, inne trochę słabsze, ale zdecydowanie warto je wszystkie poznać. Mam nadzieję, że fani "Gry o tron" nie będą zawiedzeni. Bo zarówno tamta seria, jak i opowiadania mają jeden wspólny mianownik – wymyślony świat, tak bardzo przemyślanie skonstruowany, a także zakończenie które pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Ja polecam. Dodatkowo piękna twarda oprawa, przedstawiająca mrok, mówi o opowiadaniach więcej niż tysiąc słów.

