Zdecydowałam się przeczytać ten poradnik, chociaż nie lubię szczególnie tego gatunku. Uważam, że najlepszym nauczycielem jest samo życie. Jednak mój mąż twierdzi, że to ja najbardziej lubię się kłócić. Najzabawniejszy jest w tym fakt, że w związku kłótnie występują tylko z powodów błahych, natomiast poważniejsze sprawy i wybory jesteśmy w stanie przejść zgodnie, ramię w ramię. Myślałam, że o kłótniach i technikach godzenia wiem wszystko, ale jednak nie.
Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Przede wszystkim dlatego, że autorka jest profesjonalistką w swej dziedzinie – przeprowadziła mnóstwo terapii dla par więc doskonale wie, które pary są w stanie się dogadać, a które niestety nie. Co więcej, podpowiada, jakie elementy życia występujące w naszych kłótniach, jesteśmy w stanie przejść, a które są tak zwanym gwoździem do trumny. Zdecydowanie jestem zwolenniczką teorii Joanny Harrison, która wybrzmiewa z jej książki, a mianowicie, że naprawę związku zawsze należy zaczynać od siebie. Do zmian niezbędne jest bowiem przeanalizowanie własnego zachowania, spojrzenie na najważniejsze JA w życiu.
Autorka swoją książkę podzieliła na kilka rozdziałów, które zdradzają największe przyczyny kłótni w związkach: jest to m.in. komunikacja, dzieci, rodzina czy pomoc. I faktycznie, czytając Na zgodę… uśmiechałam się pod nosem, ponieważ te tematy zawsze są newralgiczne w ciągu tygodnia, a dochodzący stres jedynie je potęguje. Pomocne są przykłady zaczerpnięte z terapii, które przeprowadzała autorka. Dodają one książce prawdziwości i faktycznie pokazują dany problem w realnym świecie, a nie tylko na kartkach papieru. W ten sposób faktycznie można spojrzeć na swój związek, problemy i kłótnie w nim występujące. Jednak dla mnie najbardziej pomocne okazały się pytania zadane przez autorkę na koniec każdego z rozdziałów. Dały one chwilę nad zastanowieniem się, jak to faktycznie wygląda u nas.
Oprócz treści, na plus oceniam także wydanie książki. Papier w kolorze najlepszym dla zmęczonego wzroku, ale także większa czcionka, co optycznie dodawało treściom usystematyzowania i przejrzystości. Od razu chciało się również zrobić porządek ze swoim życiem. I chyba właśnie do tego miała posłużyć się ta publikacja, do przeprowadzenia gruntownej zmiany w myśleniu o sobie w związku, o drugiej osobie, o kłótniach, a także ich powodach. Bardzo cieszę się, że powstał taki poradnik, zwłaszcza dla ludzi młodych, którzy często nie starają się nic naprawiać tylko odchodzą. A czasem warto się potrudzić i faktycznie przepracować kilka spraw.
