Zjazd wielbicieli kryminałów w maleńkim miasteczku Abbeymead brzmi jak prawdziwa gratka zarówno dla miłośników tego gatunku, jak i autorów książek. Spotkania z pisarzami, rozmowy o literaturze, wymiana opinii, możliwość zakupu powieści czy zdobycia autografu – wszystko w jednym miejscu. Wielkie nadzieje, na przede wszystkim sukces finansowy, ma teżBasil Webb, prezes Stowarzyszenia „Sztylet i Scyzoryk” oraz pomysłodawca tegoż wydarzenia. Pierwszego dnia zjazdu dochodzi do morderstwa bibliotekarki. Czy zabójstwo jest częścią przemyślanej promocji wydarzenia, mającej przyciągnąć jeszcze większą liczbę odwiedzających? A może ktoś miał powód, by uciszyć starszą kobietę? Czy ofiara odkryła niewygodne informacje? A może jej śmierć była jedynie wynikiem przypadkowej kłótni i szarpaniny, która zakończyła się tragicznie?
Na te, i wiele innych pytań, próbuje odpowiedzieć Flora Steele, właścicielka księgarni, która wspólne ze swoim narzeczonym – pisarzem książek angażuje się w prowadzone śledztwo. I choć sama boryka się z tajemnicą z przeszłości i próbą poukładania swoich prywatnych spraw, to z chęcią poświęca czas na rozwiązanie tej kryminalnej zagadki. Tym bardziej, że w kręgu podejrzanych znajduje się jej dawny przyjaciel...
„Morderstwo w bibliotece” to lekki i przyjemny kryminał, który idealnie sprawdzi się jako niezobowiązująca lektura. Nie brakuje w niej tajemnic, podejrzanych i pytań, które sprawiają, że z zainteresowaniem przewracamy kolejne strony.
