Dzięki tej książce zapragnęłam znów wybrać się do Krakowa i w tym momencie właśnie planuję wycieczkę. Jednak nie taką zwykłą, ale do miejsc, które pokazuje Alicja Zioło.
Bardzo wciągnęła mnie opowieść o kobietach Krakowa, które stały się dla niego ikonami. Autorka pokazuje nam miasto krok po kroku śladami tych niezwykłych kobiet. Wśród nich są pisarki, pionierki, artystki, opiekunki czy przedsiębiorczynie. Znajdziemy tu historie znanych Polek takich jak Zofia Stryjeńska czy Wisława Szymborska, ale także tych mniej znanych jak Janina Ipohorska czy Helena Husarska. Łączy je wszystkie nie tylko płeć, ale przede wszystkim ogromny talent i zaangażowanie.
Książka Alicji Zioło jest szczególna, ponieważ to nie są biogramy konkretnych kobiet. To historia opowiedziana w barwny i często zaskakujący sposób. Czyta się ja znakomicie i bardzo szybko. Autorka, ale także opisywana przez nią postać, potrafi nieźle zaciekawić i to jest największy plus tej opowieści. Ciekawostką, która również mi się bardzo spodobała, było zakończenie każdego rozdziału, który pokazywał ślady bohaterek w Krakowie. Zatem można zwiedzić dom, muzeum czy cmentarz, które związane są z konkretną postacią. Można przejść konkretną ulicą, pod konkretny adres. To bardzo ciekawe rozwiązanie i zdecydowanie można je wykorzystać podczas spaceru po Krakowie.
Herstory to historia opowiedziana oczami kobiet. W tym przypadku opowiada autorka Alicja Zioło, ale opowiada o kobietach, ważnych i znanych, ale także tych zapomnianych, które mimo wszystko zasługują swoim życiem na naszą znajomość i zachwyt. Kobiety są silne i autorka świetnie to pokazuje. Bardzo polecam nie tylko mieszkańcom Krakowa, ale wszystkim, zwłaszcza kobietom. To dla nas bardzo ważna książka, dlatego warto ją znać.
