Niedawno w nasze uszy trafiło słuchowisko na podstawie książki Aberalda Gizy – „Hania, Tyśka i szajka Brudziaków”. Złożyło się tak, że wcześniej zdążyliśmy nabyć już wersję papierową, więc to było słuchowisko z obrazkami. Polecam w ten sposób iść przez tę pozycję z dziećmi. Ilustracje do książki wykonał Robert Romanowicz i zrobił to doskonale. Ilustracje są świetnie dopasowane, a każda z postaci ma dodane do swojego wizerunku coś, co oddaje jej charakter, taką drobną złośliwość od autora ilustracji.
Sama fabuła jest przekomiczna i bawi zarówno małych, jak i dużych. Dzieciaki śmieją się do rozpuku z zabawnych historii, a rodzice z niewybrednych tekstów, które dzieciaki często pomijają. Przygoda dwóch dziewczynek – Hani i Tyśki zaczyna się wtedy, gdy wpadają pod łóżko! Trafiają do Krainy Kurzu, gdzie brudy, smrodki i spleśniałe-zapomniane kanapki mają swoje prawdziwe życie. Dywagują tam nad przyszłością, marzeniami i realizują plany. Zupełnie tak jak ludzie w zwykłym świecie.
Słuchowisko powstało dzięki głosom nietuzinkowych aktorów, którzy oddali sens i charakter książki idealnie. Narratorem jest Artur Barciś, a jego głos w tej roli sprawdza się doskonale. Podczas słuchowiska i po nim dzieciaki często wspominają dialogi i dyskutują na temat przygód dwóch małych sióstr, a to jest duży sukces. Znak, że historia wywołała emocje i zapadła im w pamięć. Ostrzegam jednak, że po tej lekturze nici z umoralniania w sprawie sprzątania własnych pokoi. Dzieci na bank będą wolały wierzyć, że pod ich łóżkami w tumanach kurzu dzieją się niesamowite historie i nie wolno ich przerywać...
