Z twórczością Fiodora Dostojewskiego jest tak, że albo się ją kontempluje, albo omija szerokim łukiem. Dla wielu czytelników jest autorem opasłych dzieł, w których losy ludzkie mieszają się z filozoficznymi rozważaniami. Jest jednak w karierze pisarza kilka tytułów, które w dużej mierze odbiegają od większości jego utworów. Jednym z takich dzieł jest „Gracz”. To taki trochę „niedostojewski” Dostojewski. Dzięki wydawnictwu MG, „Gracz” w przepięknej szacie graficznej powraca na półki księgarń. Daje to doskonałą okazję, by zerknąć tam, gdzie nie każdy z nas mógłby zajrzeć. Do świata gier.
Aleksiej Iwanowicz jest nauczycielem, który od jakiegoś czasu pracuje dla pewnego generała i jego rodziny. Wraz z familią swego przełożonego przybywa do Ruletenburga – miasta, które jest niczym oaza dla spragnionych wrażeń i wielkich pieniędzy arystokratów. Tutaj można odmienić swój los – wygrać wszystko lub też stracić bardzo wiele… Mimowolnie uwikłany w rodzinne intrygi Aleksiej, staje się zakładnikiem – zarówno swoich relacji z generałem, jak i hazardu. Czy w świecie wielkiej rozpusty, bogactwa i pragnień, uda mu się zachować swoje wartości?
Co się tutaj wydarzyło? Oto Fiodor Dostojewski, wieloletni hazardzista, zabiera nas do świata wielkiej gry. Świata, w którym obecne są wielkie emocje, pieniądze i blichtr. Świata, który z jednych czyni królów życia, a z innych pariasów… Fikcyjny Ruletenberg wzorowany jest na modnych w czasach pisarza uzdrowiskach. Miejscach, gdzie wysoko urodzeni bez przeszkód trwonić mogli czas i pieniądze. Dostojewski mistrzowsko obrazuje ludzi. Jego bohaterowie są zagmatwani, pełni rozterek, a bywa, że po prostu głupi. Przez całe swe życie uważnie przyglądał się ludziom i na kartach swoich powieści potrafił odwzorowywać mistrzowskie portrety. Tak jest także i tym razem. W tej bardzo krótkiej, liczącej niewiele ponad 150 stron powieści, Dostojewski mieści miniaturę ówczesnego świata. „Gracz” jest niczym pigułka, a jeśli ją rozgryziemy, okazać się może nadzwyczaj gorzka… Oto portret rodziny. Rodziny, która jest w trakcie rozpadu, chociaż zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Generał, mężczyzna w podeszłym już wieku, którego rozrywkę stanowi ruletka i flirt. Jego córka, kobieta niestabilna psychicznie, której rolą jest opieka nad młodszym rodzeństwem i … knucie intryg. Tajemnicza madame, która ciągle wierzy, że generał, którego tak łatwo owinęła sobie wokół palca, wkrótce stanie się zamożny. I staruszka, babcia, której głównym zadaniem jest to, by umrzeć, ale śmierć nie ma zamiaru przyjmować jej w swoje objęcia. Jest i Francuz o nieznanych zamiarach i pozornie bardzo poukładany Anglik. Wszyscy oni są kwintesencją stylu charakterystycznego dla Dostojewskiego. Każde z nich odgrywa swoją rolę w wielkim dramacie. A dramat ten toczy się wokół pieniędzy. I gry. Ach, ale przecież szlachcice nie grają dla pieniędzy. To dobre dla plebsu. Możni grają, by udowodnić swoją siłę, by poczuć emocje, by żyć… Wspaniała to opowieść. Mocno dramatyczna, choć w charakterystyce postaci Dostojewski posługuje się dowcipem i językiem mocno sarkastycznym. „Gracz” to niby taka prosta opowieść, ale gdy wnikniemy głębiej, okaże się, iż kryje ona całe morze prawd. I nie są to wcale prawdy wygodne i przyjemne. Dostojewski był fenomenalnym pisarzem. Inteligentnym obserwatorem, dobrym psychologiem, a do tego pisał z wielką swadą.
Wszyscy grają. Od rana do wieczora, a pomyśleć można, że nawet i we śnie. Grają w ruletkę, grają w pokera, ale nade wszystko grają tych, kim nie są i nigdy nie będą. Hotel, w którym mieszkają w Ruletenbergu staje się teatralną sceną. Tu gra się nie tylko dla samej gry. Tu gra się, by przetrwać i przejść przez życie po najmniejszej linii oporu. Zdarzają się wielkie pieniądze, a jeszcze częściej wielkie dramaty. Gdy w grę wchodzi nazwisko, pozycja i to, jak widzi ich towarzystwo, gotowi są odegrać każdą rolę. Wydaje się, że jedyną prawdziwą osobą, kimś, kto nie kieruje się wyrachowaniem, jest w tej historii skromny nauczyciel Aleksiej Iwanowicz. Uczucie, którym darzy Polinę, córkę generała, sprawia wrażenie prawdziwej, czystej emocji. A może to właśnie Aleksiej jest tutaj największym oszustem? Fiodor Dostojewski nie opisuje swoich bohaterów. On poddaje ich wiwisekcji. Każda z tych postaci jest tak złożona, tak wieloznaczna, że trudno jest przyjąć wobec nich jednoznaczne odczucia. Czytając tę krótką, ale jakże charakterną opowieść, poczuć możemy się tak, jakbyśmy obserwowali życie stada mrówek w formikarium.
Historia hazardzistów napisana przez hazardzistę? „Gracz” jest przykładem tego, jak czasem dziwne koleje losu rządzą światem literatury. Napisana w niespełna miesiąc powieść stanowiła gwarant pokrycia przez wydawcę karcianych długów pisarza. Nic przecież nie pisze lepszych scenariuszy niż samo życie. Dostojewski, wieloletni gracz w stadium dużego uzależnienia, jak mało kto potrafił opisać ten zamknięty i nieco przerażający świat. Opowiedzieć o emocjach, które targają człowiekiem, który często czuje, że od wyniku gry zależeć może jego dalsze życie. Zaniepokojonych uspokajam – Fiodor Dostojewski wyrwał się ze szponów ruletki. Czy napisanie „Gracza” miało na to wpływ, tego nie wiem. Wiem za to, że „Gracz” jest wstrząsającym zapisem ludzkiego upadku, szaleństwa i emocji, które spalają do cna. Nie da się przyrównać go do największych powieści autora, ale myślę, że dla osób, które obawiają się nieco spotkania z tymi dużymi dziełami, „Gracz” będzie dobrym początkiem, by nawiązać znajomość z utworami Dostojewskiego.
W miłości i w grze nie ma żadnych zasad. W tych emocjach, które sprawiają, że krew w naczyniach krwionośnych wrze, a skóra płonie żywym ogniem. „Gracz” jest małą-wielką powieścią. Przewrotną, tak jak i inne książki autora. Nie wszystko jest tutaj takim, jak sądzimy. Każdy ma swoje cele i swoje tajemnice. Każdy odnajduje inną drogę, by osiągnąć swoje cele. Bywa, że na drodze tej wszystko za sobą niszczy. Rewelacyjna postać babuszki. Taka, którą jedynie stary, dobry Fiodor mógł odmalować w swojej niespokojnej wyobraźni. Opowieść o pasji i nałogu. Miłości i oszustwie. O pieniądzach i o tym, że czasem jest bez nich o wiele lżej. Polecam.
