Jesteśmy w trakcie rekrutacji na uczelnie. Geografia stanowi jeden z chętniej wybieranych przedmiotów przez maturzystów jak i kierunków studiów. Zarówno dla nich, jak również dla wszystkich innych zainteresowanych tą dziedziną nauki, Wydawnictwo Naukowe PWN przygotowało "Geografię wokół nas".
Na początku chciałbym zauważyć, że bardziej podoba mi się tytuł oryginalny: Wprowadzenie go geografii. Moim zdaniem jest trafniejszy dla publikacji wszechstronnie ukazującej „opisanie Ziemi” i liczącej nieco ponad 500 stron formatu zbliżonego do A4. Skoro poruszyłem temat zagranicznego pierwowzoru, to należy dodać, że polska edycja została oparta na wydaniu amerykańskim z 2022 r., a więc całkiem aktualnym. Przeczesując Internet natrafiłem na informacje, z których wynika, że wydanie z 2022 r. jest już szesnastym, co oznacza, że mamy do czynienia z podręcznikiem o ugruntowanej za Oceanem pozycji.
Słownik Języka Polskiego definiuje geografię jako naukę badającą powłokę Ziemi, jej przestrzenne zróżnicowanie pod względem przyrodniczym i społeczno-gospodarczym oraz związki zachodzące między środowiskiem geograficznym a działalnością społeczeństw. "Geografia…" w 100% spełnia powyższe kryteria. Nie sposób nie poruszyć też tematu szaty graficznej. Zawiera ona liczne zdjęcia, tabele, wykresy i mapy. W gruncie rzeczy niczego innego się nie spodziewałem po podręczniku z tej właśnie dziedziny, ale ich obfitość mnie zaskoczyła, co wcale nie oznacza, że odbyło się to kosztem tekstu, gdyż pamiętać należy o wspomnianych wyżej objętości i formacie.

Mamy do czynienia z amerykańskim podręcznikiem i jest to mocno zaakcentowane, np. omawiając urbanizację autorzy skupili uwagę na miastach w Stanach Zjednoczonych, a wśród potencjalnych miejsc pracy dla geografów wymieniono instytucje z USA. Tym samym "Geografia…" powinna szczególnie zainteresować pasjonatów tego kraju, ale to nie znaczy, że traktuje tylko o USA.
Bez wątpienia Wydawnictwo Naukowe PWN podjęło trafną decyzję o wydaniu "Geografii wokół nas". Nie wiem czy stanie się podstawowym podręcznikiem dla studentów pierwszego roku geografii, raczej uzupełniającym, ale ambitniejsi licealiści z pewnością dużo wyniosą z jej lektury.
