„Enola Holmes.Sprawa cmentarnego dzwonka” jest dziesiątą już częścią cyklu, którego bohaterką jest młodsza siostra słynnego Sherlocka Holmesa. Wielki sukces komercyjny serii sprawił, że ekranizacji podjęło się studio Netflixa. Enola Holmes, która Arturowi Conan-Doyle’owi nawet by się nie przyśniła, dziś podbija świat. Nancy Springer powołała do życia bohaterkę, która współczesnym czytelnikom okazała się bardzo potrzebna. Niezależna, ambitna i z wielkim talentem do wpadania w tarapaty – oto właśnie Enola, która sprytem i sztuką dedukcji w niczym nie ustępuje starszemu bratu. W jaką kabałę wpakowała się tym razem?
Po pogrzebie pewnej szacownej damy, którą Enola opiekowała się w ostatnich tygodniach życia, zgromadzone na uroczystości towarzystwo opuszcza cmentarz. Wtem do uszu Enoli dobiega wielce zaskakujący i nieprawdopodobny dźwięk – dzwonek. Enoli i jej przyjaciołom udaje się ustalić, że ów odgłos wydobywa się z … nagrobka. Znany w epoce Enoli system bezpiecznego grzebania zmarłych, pozwalał zamożnym rodzinom na czynienie niezwykle wymyślnych instalacji na wypadek, gdyby nieboszczyk obudził się w grobie. Tak też jest i w tym przypadku – w grobowcu zostaje odnaleziona młoda kobieta. Okaleczona, ubrana w niestosowny strój, ale żywa! Enola decyduje się na zabranie kobiety do domu swojej przyjaciółki. Na miejscu okazuje się, że cudem odgrzebana dziewczyna nie wie kim jest, ani w jaki sposób doszło do jej makabrycznego pochówku. Panna Enola Holmes nie byłaby sobą, gdyby nie postawiła sobie za cel zbadania tej niezwykłej zagadki. W toku prowadzonego przez nią śledztwa, na jaw wychodzą coraz to nowe, szokujące fakty. Kim jest tajemnicza Trevina? Komu zależało na tym, by pozbyć się jej w tak szalony i niekonwencjonalny sposób? Jak historia młodej damy wiąże się z niebezpieczeństwem, w którym znajduje się sławny Sherlock Holmes?
Próżno szukać kogoś, kto nie znałby Sherlocka Holmesa – najsławniejszego literackiego detektywa powołanego do życia przez Artura Conan-Doyle’a. To klasyczna już postać, która wielokrotnie inspirowała innych twórców. Nikt jednak wcześniej nie zdobył się na taki akt jak Nancy Springer. Bazując na twórczości Conan-Doyle’a stworzyła własną bohaterkę – Enolę. To chyba jeden z tych pomysłów, które nie miały prawa się udać, a tymczasem okazały się niebywałym sukcesem. Nikt o tym nie wiedział, nikt tego nie zakładał, ale fakty mówią same za siebie – świat potrzebował Enoli Holmes. Panny, która nic nie robi sobie z konwenansów, obala schematy i dumnie kroczy swoją ścieżką. Innymi słowy – kobietę, która w książkach Doyle’a na pewno by się nie pojawiła. Ożywiając młodszą siostrę Holmesa, Springer zadbała o to, by powieści z tą bohaterką wpisywały się w kanon nakreślony przez jej poprzednika. I to się naprawdę udało! W oparciu o klasyczny motyw powstało coś, co jest atrakcyjne i świeże. Enola jest sympatyczna, urocza, mądra i świadoma swojej wartości. Jest odważna, empatyczna i ma ogromne serce. Nie brakuje jej pewnej dozy naiwności, ale cóż się dziwić, skoro żyje pod koniec dziewiętnastego wieku? Ze swoim słynnym starszym bratem ma nie najlepsze stosunki. Sherlock to człowiek chłodny, wyzuty z uczuć, konserwatywny. W jego świecie kobiety szydełkują i grają na fortepianie. W świecie Enoli, damy mogą być wyśmienitymi detektywami. Trudno pogodzić te dwa sprzeczne poglądy. Stąd wynika, może nie wrogi, ale mocno oziębiony stosunek Sherlocka do zwariowanej i wymykającej się regułom młodszej siostry.
Nancy Springer udowadnia, że klasyka ciągle jest niewyczerpanym źródłem inspiracji. I jeśli ktoś potrafi czerpać z niej w sposób umiejętny, a dodatkowo obdarzony jest wyobraźnią i inteligencją, to może stworzyć coś, co stanie się unikatowe. Z wielką pieczołowitością pisarka oddaje realia epoki. I tworzy portret bohaterki, która poza tę epokę wychodzi. Opisuje problemy z jakimi boryka się młoda panna, która ma odwagę żyć inaczej niż nakazują to panujące normy. Bardzo ładnie jej to wychodzi. Postać Enoli należy do tych, które budzą natychmiastową sympatię. Mimo tego, że akcja powieści z jej udziałem toczy się tak dawno temu, to przecież trudno byłoby nie dostrzec, że wiele rozterek i problemów tej dzielnej dziewczyny, to także nasze problemy. Springer potrafi świetnie opowiadać. Te książki napisane są tak lekko, tak uroczo, a jednocześnie cechuje je wyśmienity humor. Bardzo lubię tę serię. Z założenia była ona skierowana do nieco młodszej kategorii wiekowej czytelników, ale uważam, że nie ma tu ram. Każdy może wejść do świata Enoli dobrze tu się czuć. Każdy tom to inna zagadka kryminalna, a więc swobodnie można czytać je w dowolnej kolejności.
Wszystko wskazuje na to, że „Enola Holmes.Sprawa cmentarnego dzwonka” jest ostatnią częścią cyklu. Jest to chyba najmroczniejsza odsłona serii. Tajemnica, z którą zetknie się młoda detektywka okaże się bardzo niebezpieczna. Naprzeciw niej, w tym pojedynku, stanie człowiek, który pozbawiony jest skrupułów. Człowiek, który swoje życie poświęcił zbrodni… Ktoś, kto zagraża nie tylko jej.
Rewelacyjnie napisana powieść, taka, którą pochłania się jednym tchem. Świetna rozrywka i dla młodszych i dla starszych odbiorców. Nie musimy się wstydzić tego, że lubimy postacie takie jak Enola, a nawet nieco zazdrościmy im przygód. Te książki przenoszą nas do innego świata i stają się odskocznią od cięższej literatury. Enola w formie życia. Niestrudzona, uparta i nieco zwariowana. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych, nie istnieją miejsca, w które by nie dotarła i zasady, których by nie złamała. Jest bohaterką, która daje nam poczucie, że wiele rzeczy jest w zasięgu naszych rąk. I że nie ma znaczenia czas w jakim żyjemy – zawsze warto być sobą.
Dziesiąta część serii, którą pokochał świat. Za jej lekkość, świeżość, staroświecki urok. Za to, że nie jest kopiowaniem klasyki, ale ukłonem w jej stronę. Dowodem na to, że warto eksperymentować z formą, a klasyczne dzieła nadal mogą inspirować. Nie wiem czy Sherlock Holmes byłby zadowolony z obdarzenia go siostrą, a na dodatek tak niesforną. Myślę jednak, że Artur Conan-Doyle mógłby być dumny z tego, że w oparciu o jego wielkie powieści narodziła się bohaterka, która dziś – prawie dwieście lat później jest hołdem dla jego dzieła. Gorąco polecam tę serię. To kawał dobrej zabawy!

