Prowincja pełna smaków. Katarzyna Enerlich. Wydawnictwo MG 2013
29-03-2013
/ / Kategoria
Recenzje
To książka o „smakach prostych jak ziemia”. O tym, jak ważna jest bliskość z drugim człowiekiem (najlepiej przy obficie skropionej cytryną rybie) i że nie warto palić za sobą mostów. O sztuce wewnętrznego spokoju w łatwy sposób uzyskiwanego dzięki zrywaniu marchwi, cukinii i przyrządzaniu wonnych potraw. Autorka dzieli się nieskomplikowanym przepisem na to, jak żyć.
Listy lorda Bathursta. Marecin Mortka. Fabryka Słów 2013
27-03-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Ale urok tej książki nie polega tylko na plastycznych opisach życia na dziewiętnastowiecznym okręcie wojennym, abordażach i pojedynkach artyleryjskich. Prawdziwą siłą „Listów Lorda Bathursta” są bohaterowie i relacje między nimi: praktycznie każda z kolorowo przedstawionych postaci skrywa jakąś mroczną tajemnicę. Każda rozgrywa swoją grę, której cele i zasady znane są jedynie Lordowi Bathurstowi, sączącemu whisky w swoim odległym o tysiące mil salonie i kierującemu wydarzeniami jak partią szachów.
Upiory Czarnobyla. Wojciech Wiktorowski. Marginesy 2011
26-03-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Kilka miesięcy po katastrofie na Ukrainie, pod oknami osiedlowego wieżowca znalezione zostają zwłoki Doktora, jednego z najważniejszych pracowników wspomnianej placówki. Doktor, jako jeden z nielicznych fizyków, kwestionował dane podane do opinii publicznej, przygotowywał także niezależny raport dla podziemnej prasy
Niebo w kolorze indygo. Anna Jaklewicz. Bezdroża 2013
26-03-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Nie ubliżając ani nie słodząc nikomu, pomimo przetartych portek, z czystym sumieniem nazwałam Annę Jaklewicz Hugo-Baderem albo Szczygłem w spódnicy. Autorka lekkim piórem, bystrym okiem i wielką pasją zaraża, tak jak panowie.
Second Hand. Joanna Fabicka. W.A.B 2013
24-03-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Polska B w ujęciu Joanny Fabickiej nabiera jednak innych barw, stając się światem w który czytelnik ma ochotę wejść. Bez strachu i lęku, raczej z żywym zaciekawieniem. Jej postaci, mimo iż znajdują się na permanentnym zakręcie życiowym, potrafią przetrwać. A to już naprawdę dużo. Słodko-gorzka narracja i odrealnione losy wszystkich razem i każdego z osobna wciągają już od pierwszych stron książki. Czyta się to rewelacyjnie, a przysłowiowy apetyt faktycznie rośnie w miarę jedzenia.