Drugi przekręt Natalii. Olga Rudnicka. Prószyński 2013
22-01-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Pięć przyrodnich sióstr, wszystkie noszące to samo imię i nazwisko, każda z niebanalnym charakterkiem; taka kombinacja nie może dobrze się skończyć. A wikłając je w aferę kryminalną mamy znakomity materiał na kryminał na wesoło.
Morfina. Szczepan Twardoch. Wydawnictwo Literackie 2012
18-01-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Jest więc Konstanty człowiekiem o nieokreślonej tożsamości. Sam, zagubiony pomiędzy tym kim jest, a tym kim być chciał by lub mógł by, miota się szaleńczo i przekracza kolejne granice po to tylko, by odnaleźć swoje miejsce w świecie. Nie ułatwiają mu tego zewnętrze realia, ten nieprzebłagany nurt historii, który wciąga człowieka bez udziału jego woli, miota na wszystkie strony, by potem wyrzucić na brzeg zupełnie już odmienionego, innego niż na początku.
Johnny Depp. To tylko iluzja. Denis Meikle.Zysk i S-ka 2012
17-01-2013
/ / Kategoria
Recenzje
I tu należy przyznać mu skrupulatność. Całość przepleciona jest kontekstem historycznym, artystycznym, literackim (często przytaczane są cytaty z hołdowanego przez Deppa, Kerouaca), na równi z biograficznym. Autor jest chłodnym obserwatorem, nie gloryfikuje Johnny'ego Deppa. Pisze zarówno o jego powodzeniach, jak i fiaskach. Dodaje czasami swój osąd, jednak poparty on jest zwykle konkretem.
Piękna bestia. Daniel Patrick Brown. Replika 2012
17-01-2013
/ / Kategoria
Recenzje
Książka ta staje się tym samym solidnym kompendium wiedzy na temat ludzkiej psychiki (szczególnie jej funkcjonowania w skrajnych sytuacjach) oraz – co ważne – przeszywającym źródłem motywacji do namysłu nad samym sobą. W trakcie czytania nie sposób nie odnieść wrażenia, że życie Irmy Grese tak naprawdę do złudzenia przypomina nasze – życie ludzi rozwarstwionych emocjonalnie, będących pod ciągłą presją wszechobecnego ambicjonalizmu.
Gargantua. François Rabelais, Ludovic Debeurme. Format 2012
No właśnie. Wszystko tu jest postawione na głowie, odwrotnie niż zwykle. W świecie Gargantui następuje całkowite zawieszenie obowiązującego porządku. Mamy za to pełno niecodziennej ekscentryczności, błazenady i groteski. Z jednej strony to bawi, z drugiej nieco przeraża. Miłośnicy krwawych jatek w duchu turniejów rycerskich i sprośnego karnawału będą zachwyceni. Osobiście polecam "Gargantuę" wszystkim, bez względu na czytelnicze preferencje. Z taką tylko końcową uwagą: nie czytać przed zaśnięciem. I może po jedzeniu.