Wyścig z czasem. Kristina Ohlsson. Prószyński i S-ka 2014
Porwanie samolotu nie przypomina żadnej innej sprawy, nad którą Fredrika pracowała wcześniej. Wszystko toczy się w sposób, który ją niepokoi lecz jednocześnie zmusza do głębszego zastanowienia. Zbyt wiele jest tu zbiegów okoliczności...
Szwecja i ja. Małgorzata Chaładus. Psychoskok 2014
Czytelnik poznaje historię jej przyjazdu do Szwecji oraz jej teraźniejszość. Nasuwające się same wspomnienia to również okazja do dokonania podsumowań, refleksji na temat Polaków żyjących zagranicą.
Nocny gość. Fiona McFarlane. Muza 2014
Sam opis fabuły nie stanowi dużej zachęty, aby sięgnąć po ten tytuł. Wynika to z faktu, że niewiele mówi o tym, co znajdziemy w środku. I, rzeczywiście, ciężko określić, co się w tej książce dzieje. Nocny gość to bowiem historia obyczajowa jedynie przeplatająca się z wątkami zagadkowymi. Dotyka za to różnych przyziemnych, ale niezwykle ważnych kwestii - ukazuje dobre i słabe strony starszego wieku, różne oblicza samotności i proces przywiązywania się do drugiej osoby, a także umiejętnie wprowadza elementy miłosne
Słuchaj pieśni wiatru. Flipper roku 1973. Haruki Murakami. Muza 2014
W obu mikro-powieściach wyraźnie już widać styl Japończyka, ale brakuje mu jeszcze intrygi, która na równi ze stylem zadecydowała o jego wyjątkowości. Wydane w Japonii przed bez mała 30 latami powieści pokazują, że Murakami zdradzał już wówczas potencjał, któremu brakowało jedynie odpowiedniej treści, by rozwinąć się, wznieść na wyżyny i osiągnąć w samej tylko ojczyźnie pisarza sprzedaż rzędu 50 tysięcy egzemplarzy kolejnej książki zatytułowanej „Przygoda z owcą”. To właśnie w niej stworzył Murakami bardziej zwartą, spójną i pełną napięcia fabułę, która wciągnęła czytelników do reszty i zapewniła mu rzeszę wiernych miłośników.
Najprawdziwsze bajki. Ryszard Jabłoński. WFW 2014
Rozczarowanie – to słowo jest najodpowiedniejszym podsumowaniem. Wspomniane wyżej „objaśnienia” są bardzo subiektywnymi wyborami autora. Poza rzeczami odnoszącymi się do teatru, które autor rzeczywiście opisuje, to w większości wypadków ma się wrażenie jakby były przepisywanymi z encyklopedii suchymi definicjami. Co prawda opis mówiący o mądrej książce dla dzieci i mądrych rodziców stawia pewną poprzeczkę czytelnikom, ale część tych „bardzo ważnych spraw” została dobrana absurdalnymi dla mnie kryteriami.