Szczurynki. Olga Gromyko. Papierowy Księżyc 2015
Olga Gromyko spisała zabawne sytuacje z jej sześcioma szczurynkami w rolach głównych, a Marina Misiura je zilustrowała. W ten sposób powstała śliczna i zabawna książeczka, która przybliża charakter tych gryzoni i przełamuje barierę strachu i lęku przed dotknięciem długiego ogona, który wcale nie jest śliski, a aksamitny i cieplutki.
Dokąd zmierzamy? Janusz Garbaliński. Novae Res 2015
Pod wspólnym tytułem tego zbioru na okładce w sposób wymowny zamieszczono zdjęcie stada owiec. To dosyć mocne zagranie, zwłaszcza że gdy weźmiemy pod uwagę treść samych opowiadań da się znacznie łagodniejsze podejście do tematu. Są to lekkie i przyjemne historie opowiadane m.in. z perspektywy kota czy też nienarodzonego dziecka. Czasem zabawne, a czasem smutne perypetie bohaterów umilają czas, ale czy rzeczywiście są wystarczającym impulsem do popadania w zadumę nad losem ogółu społeczeństwa?
Bajki Ezopa wierszem. Mirosław Krzyszewski. Novae Res 2015
W środku znajdziemy zbiór piętnastu, krótkich, wierszowanych historyjek, których bohaterami są personifikowane zwierzęta. W każdej z nich można odnaleźć ponadczasowe, uniwersalne zasady rządzące naszym życiem. Warto zwrócić uwagę, że od kiedy te bajki zostały napisane przez Ezopa (a jego życie datuje się na VI wiek p.n.e.) żadne z przedstawionych odniesień do ludzkich zachowań nie uległo zmianie
Sztywny. Michał Gołkowski. Fabryka Słów 2015
Autor niesamowicie potrafi zobrazować nie tylko klimaty życia w pobliżu Zony, ale doskonale oddaje również specyfikę słowiańskich dusz jakie z całą pewnością posiadają bohaterowie Sztywnego. Przed nasze oczy trafia obraz brudnego i nic nie mającego z moralnością wspólnego otoczenia w jakim przyszło żyć głównemu bohaterowi.
Bez przebaczenia. Yves H., Hermann Huppen. Wydawnictwo Komiksowe 2015
Antywestern ma być brutalny i niejednoznaczny moralnie. Trzeba przyznać, że w tym względzie scenarzysta, Yves H., dobrze wykonał swoją pracę. Jak u Eastwooda, tak i tutaj nie sposób stwierdzić, kto w tej opowieści jest dobry, a kto zły. Wykreowany przez autorów świat jest miejscem, w którym im mniej ktoś ma na sumieniu, tym większe prawdopodobieństwo, iż w końcu zarobi kulkę w głowę. I choć klimat oceniam jako pierwszorzędny, to problem tkwi w tym, że sama historia przedstawiona w „Bez przebaczenia” jest zbyt prosta i banalna.