Ryjówka Przeznaczenia. Tomasz Samojlik, Marcin Kardach. Sound Tropez 2015
Oprawa dźwiękowa tła i narracja Artura Barcisia wprowadzają słuchacza w niezwykły klimat i pozwala doświadczyć lasu- miejsca wydarzeń w Ryjówce Przeznaczenia, niemal wszystkimi zmysłami. Akcja rozwija się szybko, ale nie ma problemu z nadążeniem za jej tokiem, mamy też czas na poznanie bohaterów. Opisy otoczenia, choć szczegółowe, w najmniejszym nawet stopniu nie są nużące i nie przeszkadzają w odbiorze.
Plaża dla psów. Jacek Kaczmarski. W.A.B 2015
Trzeba przyznać, że po Plaży dla psów ciężko poznać rękę Kaczmarskiego. Mamy tu do czynienia oczywiście z zupełnie inną formą przekazu, ale sama budowa fabuły oraz przedstawieni w niej bohaterowie mogą odrobinę zmylić. Dzieje się tak tylko do czasu, kiedy nie przejdziemy na poziom egzystencjalny analizowania tekstu, a ten- jak to już z Kaczmarskim jest- powala.
Kiksy klawiatury. Terry Pratchett. Proszyński i S-ka 2015
To co znajdziemy w Kiksach swoją formułą bardzo przypomina poprzedni zbiór tekstów Pratchetta - Mgnienie ekranu. Książka została podzielona na trzy części, a sposób w jaki to zrobiono sprawia złudzenie, że czytamy coś na kształt autobiografii lub też swego rodzaju podsumowania życia Mistrza. Głównie pierwsze dwie części stanowią ową autobiograficzną i choć przyznaję to z bólem serca, czytając można odnieść wrażenie powtarzalności. Zebrane teksty, choć opatrzone świeżym komentarzem Mistrza, pochodzą z bardzo szerokiego przedziału czasu, w którym zostały opublikowane.
System. Tom Rob Smith. Albatros 2015
24-05-2015
/ / Kategoria
Recenzje
Dobrą rzeczą jest, gdy autor ma rozległą wiedzę na temat, o którym pisze. Niemniej jednak „System” jest powieścią sensacyjną, a nie książką historyczną – tu szuka się raczej porywającej fabuły i szybkich zwrotów akcji, a nie gruntownej wiedzy na temat tego, jak funkcjonuje aparat terroru w stalinowskiej Rosji. Trochę realizmu nie zaszkodziło jeszcze nikomu, to fakt; niemniej jednak, gdy niemal co chwilę autor przypomina nam o tym, że bardzo dobrze zna temat, przeciętny czytelnik, który w powieści sensacyjnej nie szuka niczego innego poza powieścią sensacyjną, po przeczytaniu 1/3 książki może zacząć się nudzić. Oczywiście nie można zaprzeczyć, jakoby nie było tutaj zwrotów akcji – szkopuł w tym, że elokwencja autora nieco te zwroty akcji spowalnia.
Skośnym okiem. Rafał Tomański. Finna 2015
Dużo tu o ekonomii i technologii („konikach” Tomańskiego), pogmatwanych stosunkach międzynarodowych, dużo ciekawostek, o których pewnie nie mieliście pojęcia. Choćby o tym, że chrupanie popcornu w kinie podczas bloku reklamowego, chroni widzów przed marketingowym praniem mózgu. Albo, że Facebook w języku chińskim znaczy „nie potrafisz nie umrzeć” (co, moim zdaniem, jest całkiem trafną metaforą portalu). Czy też o wprowadzeniu w Japonii nowego święta (i dnia wolnego od pracy)– Dnia Góry Fuji. Dużo tu wszystkiego, zupełnie jak metalowych kuleczek w automacie japońskiej gry pachinko.