Ritterowie. Patrycja Pelica. Muza 2016
Nostalgiczna, ale i pełna cierpienia książka, której akcja jest budowana na podstawie urywków wspomnień i odnalezionych fotografii, gdzie historia jest trochę dopowiadana, trochę wykreowana, ale bardzo przejmująca. Dozowana powoli, nieśpiesznie zabiera w przedziwną czasoprzestrzeń, której głównym elementem jest trudna miłość. Powieść impresji, które zapadają w pamięć.
Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę. Tony Kososki. Muza 2016
Przez cały czas konfrontuje swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Pokazuje, że nie każde miejsce zaznaczone w przewodniku jako obowiązkowe do zobaczenia, rzeczywiście jest tego warte i że nie wszystkie miejsca uważane za bardzo niebezpieczne są naprawdę takie. Autor przez całą swoją podróż stara się jak najbardziej zbliżyć do ludzi. Nie chce być traktowany jak gringo. Chce posmakować życia, które jest najbardziej zbliżone do życia przeciętnego mieszkańca danego kraju
Pirania na kolację. 1405 dni w podróży dookoła świata. Magda Bogusz. Muza 2016
Jak powiedział chiński filozof Laotzu Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku. W przypadku autorki tym pierwszym krokiem była chęć doświadczenia czegoś nowego, chęć zmiany wypowiedziana na głos. Stojąc jak co dzień w korku do pracy powiedziała swojemu mężowi, że powinni wyjechać w podróż dookoła świata. Tak po prostu. Po roku od tej decyzji, zrezygnowali z pracy, posprzedawali jak najwięcej rzeczy i kupili bilet do USA. Wiedzieli, że nie ograniczają ich terminy, dlatego nie musieli trzymać się ścisłych planów. Byli otwarci na przygodę.
W stronę grozy. Viveca Sten. Czarna Owca 2016
Autorka, swoim zwyczajem, przedstawia też niezwykle zawiły profil mordercy, którego policjant musi podejść niemal z psychologiczną precyzją, jeśli chce poznać motyw jego działania. Z pomocą przy rozwiązaniu zagadki przyjdzie Nora Linde, która w tym czasie boryka się z szeregiem własnych problemów prywatnych i zawodowych. Stoi przed decyzją, która zmieni jej życie i nie będzie już powrotu.
Pieczeń dla Amfy. Salcia Hałas. Muza 2016
Nie chciałabym ani książki, ani autorki porównywać do kogoś innego, jednak czasami przy czytaniu kojarzyła mi się trochę z Dorotą Masłowską czy Sylwią Chutnik. Jestem fanką nowej prozy polskiej i mam wrażenie, że autorka tej książki świetnie do niej pasuje. Uważam, że jest to udany debiut Salci Hałas, a książka jest „inna” niż zwykle.