Rycerz Siedmu Królestw. George R.R. Martin. Zysk i S-ka 2026
Zdecydowanie bardzo podobała mi się historia Dunka. Jest to rycerz, który kieruje się bardzo mocno rycerskim etosem, a to w Westeros nigdy nie było takie pewne. Po drugie jest to niezwykle prosty chłopak, któremu spiski nie są potrzebne, ponieważ wie, że obroni się dobrocią serca i walecznością. Tak też postępuje z Jajem – traktuje go faktycznie jako giermka, ale z wielką sympatią. Ich dialogi są czasem wręcz komiczne, ponieważ pokazują dwa różne światy – zagmatwany książęcy i prosty wędrownego rycerza. Co więcej, a myślę, że po "Grze o Tron" działa to na korzyść historii, brak tu golizny, wszelkiego wyuzdania. Jest to historia prostego człowieka, który kieruje się dobrymi wartościami w świecie bardzo mocno zniszczonym przez przekupstwo, władzę czy majątek.
Kobieta z pokoju jedenastego. Ruth Ware. Czwarta Strona 2026
Już od momentu wylotu Lo doświadcza wielu niespodzianek – jedne są miłe, inne zdecydowanie mniej – ale wszystkie budzą niepokój i zastanowienie. Szczególnie jeden fakt: dlaczego na tym samym przyjęciu znalazły się aż cztery osoby biorące udział w wydarzeniach z Aurory? Przypadek? Nie sądzę. Przeszłość wraca, by uderzyć ze zdwojoną siłą, a Lo jak zwykle zdaje się być magnesem na wszelkiego rodzaju kłopoty.
Kairos. Jenny Erpenbeck. Znak literanova 2026
To historia uczucia, które od początku nosi w sobie zalążek przemocy, choć przez długi czas maskuje się pod postacią intelektualnej bliskości. Miłość stopniowo staje się systemem, który wymaga podporządkowania — z własnymi zasadami, wybuchami złości, oskarżeniami i karą za nielojalność. Hans i Katharina nie wzbudzają sympatii. Ona — przez swoją naiwną uległość, on — przez arogancką, zaborczą męskość. Trudno zrozumieć zaślepienie Kathariny, która pozwala się poniżać i karać, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. A jednak to właśnie w tej ślepocie odsłania się mechanizm relacji.
Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają. Marty Jopson. RM 2026
Codziennie mierzymy się z rzeczami, które są dla nas tak oczywiste, że nie poświęcamy im większej uwagi. Wkładamy pieczywo do tostera, włączamy radio, słodzimy herbatę i podgrzewamy jedzenie w mikrofalówce. A gdyby tak przyjrzeć się wszystkim tym czynnościom? Gdyby zajrzeć w głąb urządzeń? Gdyby zadać pytania? „Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają” to absolutnie genialna książka, którą warto mieć w domu. By wiedzieć, by rozumieć, by zaskakiwać swoich bliskich.
Zwierzę ofiarne. Henrik Fexeus. Czarna Owca 2026
"Zwierzę ofiarne" jest napisane bardzo schematycznie, wręcz jak scenariusz do serialu albo filmu. I ta historia może naprawdę wypadałaby lepiej na ekranie, ponieważ jako książkę, czytało mi się ją jak po grudzie. Nie brakuje w niej akcji, ale są to na tyle krótkie momenty, że szybko o nich zapominamy. A w dodatku tutaj nie ma w moim odczuciu emocji; owszem czytamy, że bohater jest przerażony, rozgniewany, zdezorientowany, ale jego uczucia nie wpływały na mnie, czułam, że jestem obok tych postaci i zdarzeń, kompletnie niezaangażowana w lekturę.