Włoski romans

Nie stałam się nadzieją polskiej literatury, za to wcale nieźle szło mi pisanie tekstów na zaliczenie, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się nieubłaganie terminu złożenia ich do oceny. Niemniej jednak często zabawiałam się wymyślaniem tytułów moich nigdy niepowstałych dzieł – Synergidy i antypody, Szkice z francuskiego lata, Czerwona sukienka, niebieska sukienka, Wiersze zimowe… Nie powiem, w tej dziedzinie miałam talent. Dziwnym trafem nie umiałam wyjść poza stronę tytułową.

Czytaj więcej

Trędowata

Piszę do Ciebie ten list, ponieważ od dłuższego czasu mój umysł przypomina nieskondensowany zbitek irracjonalnych myśli. Mam cichą, nieuzasadnioną nadzieję, że gdy przeleję je na papier utworzoną one, dotąd niezauważalną dla mnie, logiczną całość.

Czytaj więcej

Żadna tam ze mnie Julia

Bezruch. Tak, chyba tylko to w tej chwili jeszcze mi pozostało. Nie ruszać się. Pamiętać, żeby się nie poruszyć. Oddychać czy nie oddychać? Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że będę się kiedykolwiek nad tym zastanawiać. Coraz gorzej ze mną, coraz gorzej.

Chyba jednak powinnam oddychać.

Czytaj więcej

Opiekunka

Miała nadzieję, że tym razem odnajdzie odpowiednie ogłoszenie.

Kiedy w zeszłym tygodniu otworzyła gazetę na przedostatniej stronie, jedyną interesującą dla Emmy propozycją pracy okazało się wyprowadzenie na spacer psa o niebudzącym podejrzeń imieniu Lizzy.

Czytaj więcej

KARUZELA - część 2 z trzech

  Gdy opuścił jej dom, deszcz padał z balonika unoszącego się w powietrzu. Abstrakcja goniła abstrakcję. Świat stawał się niepokojąco dziwaczny i obcy. - Posłuchajcie ! – zawołał do wędrujących ludzi – Oddanie mnie wiedźmie nic wam nie pomoże ! W ten sprowadzicie na siebie zagładę! - Aa tam, zaraz zagładę! – machnął ręką jakiś mężczyzna – Raczej tylko zmianę władzy... Czytaj więcej