Ławka

Na bezchmurnym niebie majestatycznie królowało słońce. Starało się ogrzać swoimi promieniami każdy zakątek ziemi. Najwięcej problemu zawsze przysparzały mu  parki i lasy. Tam promienie napotykały opór ze strony igliwia, liści i gałęzi.  Czasami z pomocą przychodził lekki wietrzyk, który uwielbiał ścigać się sam ze sobą pomiędzy drzewami.  Rozchylał ciasno zbite krzewy, odchylał liście. Przypominało to zabawę w berka, kiedy z jednej strony powstawała wolna przestrzeń i uradowane słońce posyłało tam promienie, wtedy w innym miejscu listowie zbijało się szczelnie osłaniając  ziemię. Do pewnego czasu te igraszki bawiły młodego Heliosa[1] lecz jak na młodzieńca przystało, szybko ulegał zniecierpliwieniu. Widząc, że nie uda mu się wygrać
z lasem, chował swoje urażone oblicze za chmurą.

Czytaj więcej

biały szkwał w mieszkaniu na hetmańskiej

przyspiesza lub nagle się rwie

nasz oddech w sztormie tak pierwotnym

żywiołem groźnym nie wiatr lecz

wzrok zapach smak słuch oraz dotyk

Czytaj więcej

Bóg staje się doświadczającym ciałem – poezja bożonarodzeniowa. Magdalena Ciechańska. Felieton

Felieton - Magdalena Ciechańska

         Wiele kolęd to tkliwe liryczne kołysanki, w których najpełniej widać intymną relację matki i dziecka. Dość tu wspomnieć dwie bardzo znane: Lulajże Jezuniu oraz Gdy śliczna panna. Obfitują one w zdrobnienia i spieszczenia, budujące atmosferę suavitas (słodyczy): perełko, aniołeczku, kwiateczku, gwiazdeczko, dzieciąteczko, Jezuniu itd. Na styl słodki w pieśniach składają się ponadto wyrazy onomatopeiczne, takie jak: lili laj, lulaj, cyt cyt.

Czytaj więcej

Rzecz o powłoce

Zbyt cienkie wpuszcza chłód, zbyt grube zgotuje ci nieprzyjemności.Delikatne zerwie wiatru słowo,twarde zanadto będzie trzymać na uwięzi. Powłoka generowana losowo dała ci możliwość stąpania po trawie. Wybierana spośród setek materiałów różnej jakości. Dar życia tutaj. Wchodzi dusza w odzieniez już naderwanym rękawem,lub pękniętej podeszwie,jednym i drugim... plus mały bonus. To piękno. Nie nadszarpnięte wcale.Tu zszyje, tu zaklei, będzie jak w... Czytaj więcej

Fryderyku

Czy, gdybyś dostał drugie ciało,grałbyś na tym starym sprzęcie?Tyle teraz nut na pięciolinii...w komputerze wszystko do wyboru, do koloru. Chyba byś wolał swój fortepian.To nic, że byłby mocno uszkodzony. Po, na przykład, wypadnięciu z balkonu.To by się wyklepało. Stara pasja nie niszczeje do końca.   Czytaj więcej