Magonia. Maria Dahvana Headley. Rozdział I

Magonia - Maria Dahvana Headley

Moje życie to szpitale.
Tak zwykle mówię, kiedy chcę się wydać zarazem zabawna i irytująca, czyli dość często.
Łatwiej jest mieć gotową odpowiedź, niż dać się wciągnąć w rozmowę przez kogoś, kto okazuje udawaną sympatię, udawaną troskę czy też udawane zainteresowanie. Moja ulubiona metoda to: zażartować, zrobić na wpół przepraszającą, na wpół odstraszającą minę i po pięciu sekundach mieć tę rozmowę z głowy.

Czytaj więcej

Szczurynki. Olga Gromyko. Papierowy Księżyc 2015

Szczurynki - Olga Gromyko

Czasami pisarze muszą robić dziwne rzeczy. Na przykład łazić po piwnicy z zapalniczką (sprawdzając, na ile wystarczy i co za jej pomocą można zobaczyć), studiować grzyby jadalne z atlasem w ręku (wydanie siódme, poprawione i zmienione) lub czytać śmiertelnie nudne podręczniki do fizyki (bez szczególnych sukcesów, ale przynajmniej próbowałam!). Albo hodować szczura, żeby jak najbardziej prawdopodobnie opisać jego zwyczaje.

Czytaj więcej

Pestki winorośli i trzy jabłka. Reportaże z podróży do Gruzji i Armenii. Marcin Sawicki. Fundacja Sąsiedzi 2014

Pestki winorośli i trzy jabłka - Marcin Sawicki

Mimo że do przejścia pozostało zaledwie kilkaset metrów, nie chciałem czynić afrontu spontanicznej gościnności sympatycznych staruszków z żyguli. Tej kaukaskiej dobroci, która nie pozwala, aby przybysz z dalekiego kraju wędrował na piechotę. Usadowiłem się wygodnie na tylnym siedzeniu, opowiedziałem, skąd jestem, dokąd zmierzam, jak bardzo podoba mi się Armenia. Że może nawet bardziej niż Gruzja. Bo jakby taka bardziej autentyczna. W mniejszym stopniu przykrojona do turystycznych gustów. Następnie, jak zwykle w takich sytuacjach na Zakaukaziu, przyszło mi się tłumaczyć z braku potomstwa. Staruszkowie musieli pomyśleć, że muszę być poważnie chory, bo zaniepokoili się takim stanem rzeczy. Później, już na terenie klasztoru Chor Wirap, nie spuszczali mnie z oka. Zaopiekowali się jak własnym krewnym, a nawet zaprosili na wspólną wycieczkę do ruin starożytnej stolicy Artaszat, by popatrzeć wspólnie na resztki hellenistycznych mozaik i fundamenty łaźni.

Czytaj więcej

Czarne skrzydła. Sue Monk Kidd. Wydawnictwo Literackie 2014

Czarne skrzydła - Sue Monk Kidd

Pani przyjrzała mi się uważnie, oceniając, jak wyglądam w fioletowych wstążkach. Ujęła mnie pod ramię i poprowadziła do salonu, gdzie siedziały zaproszone damy w tych swoich strojnych sukniach, z filiżankami z chińskiej porcelany i koronkowymi serwetkami. Jedna z nich grała na maleńkim pianinie, które nazywało się klawesyn; przestała jednak, gdy nasza pani klasnęła w dłonie.

Wzrok wszystkich zebranych spoczął na mnie.

— Poznajcie naszą małą Hetty — powiedziała pani. — Saro, skarbie, oto twój prezent. Twoja własna służąca.

Czytaj więcej

Dawca. Lois Lowry. Galeria Książki 2014

Dawca - Lois Lowry

Nawet dzieci ganiono za zbyt swobodne używanie tego sformułowania w trakcie zabawy, gdy wyśmiewały się z członka drużyny, który nie złapał piłki albo potknął się w czasie wyścigu. Jonasz zrobił tak jeden raz – krzyknął do swojego najlepszego przyjaciela: „Koniec, Aszer! Jesteś zwolniony!”, kiedy przez jego niezdarny błąd cała drużyna przegrała mecz. Trener zawołał wtedy Jonasza na stronę. Po krótkiej, poważnej rozmowie zawstydzony Jonasz pokornie spuścił głowę i po meczu przeprosił Aszera.

Czytaj więcej