Anders Morderca i przyjaciele (oraz kilkoro wiernych nieprzyjaciół). Jonas Jonasson. W.A.B. 2016

Anders Morderca i przyjaciele (oraz kilkoro wiernych nieprzyjaciół) - Jonas Jonasson

Anders Morderca objaśnił, jak działa praworządność w nie do końca praworządnych sztokholmskich kręgach. W tym konkretnym przypadku chodziło o dziewięcioletniego saaba, ale zasada od lat była niezmienna: jeden dzień albo kilka dni kredytu u hrabiego nigdy nie stanowiło problemu. Kłopot powstawał dopiero wtedy, jeśli pieniądze nie leżały na stole, kiedy mijał termin. Oczywiście był to przede wszystkim kłopot kredytobiorcy, nie kredytodawcy.

 

Czytaj więcej

Łabędzi śpiew I. Robert McCammon. Papierowy Księżyc 2016

Kiedy Chivington zagłębił się w szczegółową analizę działań rosyjskiej obrony cywilnej, myśli prezydenta zdryfowały osiem miesięcy wstecz, do ostatnich, straszliwych dni trzeciej wojny afgańskiej, kiedy to oprócz gazów bojowych niszczących system nerwowy człowieka, Rosjanie posłużyli się także taktyczną bronią jądrową. Tydzień po upadku Afganistanu w jednym z bloków mieszkalnych Bejrutu eksplodowała mina nuklearna o mocy dwunastu i pół kilotony, zmieniając to umęczone miasto w radioaktywną pustynię. Prawie połowa ludności zginęła na miejscu. Do zamachu przyznało się z dumą kilka organizacji terrorystycznych. Obiecywano, iż wkrótce z ręki Allaha padną kolejne gromy.

Czytaj więcej

Magonia. Maria Dahvana Headley. Rozdział I

Magonia - Maria Dahvana Headley

Moje życie to szpitale.
Tak zwykle mówię, kiedy chcę się wydać zarazem zabawna i irytująca, czyli dość często.
Łatwiej jest mieć gotową odpowiedź, niż dać się wciągnąć w rozmowę przez kogoś, kto okazuje udawaną sympatię, udawaną troskę czy też udawane zainteresowanie. Moja ulubiona metoda to: zażartować, zrobić na wpół przepraszającą, na wpół odstraszającą minę i po pięciu sekundach mieć tę rozmowę z głowy.

Czytaj więcej

Szczurynki. Olga Gromyko. Papierowy Księżyc 2015

Szczurynki - Olga Gromyko

Czasami pisarze muszą robić dziwne rzeczy. Na przykład łazić po piwnicy z zapalniczką (sprawdzając, na ile wystarczy i co za jej pomocą można zobaczyć), studiować grzyby jadalne z atlasem w ręku (wydanie siódme, poprawione i zmienione) lub czytać śmiertelnie nudne podręczniki do fizyki (bez szczególnych sukcesów, ale przynajmniej próbowałam!). Albo hodować szczura, żeby jak najbardziej prawdopodobnie opisać jego zwyczaje.

Czytaj więcej

Pestki winorośli i trzy jabłka. Reportaże z podróży do Gruzji i Armenii. Marcin Sawicki. Fundacja Sąsiedzi 2014

Pestki winorośli i trzy jabłka - Marcin Sawicki

Mimo że do przejścia pozostało zaledwie kilkaset metrów, nie chciałem czynić afrontu spontanicznej gościnności sympatycznych staruszków z żyguli. Tej kaukaskiej dobroci, która nie pozwala, aby przybysz z dalekiego kraju wędrował na piechotę. Usadowiłem się wygodnie na tylnym siedzeniu, opowiedziałem, skąd jestem, dokąd zmierzam, jak bardzo podoba mi się Armenia. Że może nawet bardziej niż Gruzja. Bo jakby taka bardziej autentyczna. W mniejszym stopniu przykrojona do turystycznych gustów. Następnie, jak zwykle w takich sytuacjach na Zakaukaziu, przyszło mi się tłumaczyć z braku potomstwa. Staruszkowie musieli pomyśleć, że muszę być poważnie chory, bo zaniepokoili się takim stanem rzeczy. Później, już na terenie klasztoru Chor Wirap, nie spuszczali mnie z oka. Zaopiekowali się jak własnym krewnym, a nawet zaprosili na wspólną wycieczkę do ruin starożytnej stolicy Artaszat, by popatrzeć wspólnie na resztki hellenistycznych mozaik i fundamenty łaźni.

Czytaj więcej