Po trzecie dla zasady, Janet Evanovich

Po trzecie dla zasady - Janet Evanovich

W Trenton trwał styczeń. Niebo było stalowo-sine, a lodowate powietrze osiadało szronem na samochodach i chodnikach. W biurze firmy poręczycielskiej Vincenta Pluma było równie ponuro, co na zewnątrz, a ja bynajmniej nie pociłam się z gorąca, tylko oblewałam lodowatym potem paniki.

Czytaj więcej

"Burza", Julie Cross

Burza - Julie Cross

Rok 2009. Dziewiętnastoletni Jackson Meyer jest zwyczajnym nastolatkiem, studiuje, ma dziewczynę... i potrafi podróżować w czasie. Lecz ta umiejętność nie ma nic wspólnego z tym, co ogląda się w filmach – jego skoki nie zmieniają teraźniejszości ani nie powodują żadnych zakłóceń w Kosmosie.

Czytaj więcej

Pasja, Aleksander Lange

Ojciec miał mieszane uczucia do mojego hobby, ale akceptował je. Zaakceptowałby  wszystko byle to było heteroseksualne. Na trzynaste urodziny dał mi długi na trzydzieści centymetrów nóż myśliwski. Podobny do tego jaki miał Rambo na plakacie. Rączka była odkręcana a w środku niezbędnik do przetrwania w trudnych warunkach polowych czyli: igła, nitka, zapałki, latarka, sztućce, trochę soli, garnek, dwie konserwy tyrolskie, butla z gazem, śpiwór typu 'mumia' i tomik poezji Ks. Twardowskiego.

Czytaj więcej

Alterojciec, Aleksander Lange

Ojciec miał nie wiele ponad 30. Strasznie lubiłem się z nim bawić. Budował dla mnie wieże z klocków lego. I samoloty. Kiedyś nawet wybudował mi robota. Teraz myślę, że to nie lada wyczyn skonstruować robota z lego duplo.

Czytaj więcej

Impreza kamieniczników (9 rozdział powieści „Wintro"), Kornel Maliszewski

Po pierwszych fikołkach i bałwanach, stał się on po kilku tygodniach dręczycielem, leżał nic nie robiąc i żądał jeszcze ukłonów od wywracających się ludzi, był pasem startowym chłodu, zimna, podmuchów mrozu, które pukały do okien i chciały tulić się do ciepła, aby później przyjmować je do swojej drużyny. Chodziliśmy z Bitelowem w potrójnych skarpetkach, ale czasem nawet one nie wystarczały, więc musieliśmy skakać i ciągle ruszać palcami u stóp, które wiły się jak robaki w koszu bawełny.

Czytaj więcej