Bez wysiłku. Dorota Kościukiewicz-Markowska

Bez wysiłku - Dorota Kościukiewicz-Markowska

– Nie mamy wpływu na procesy zachodzące w naszym organizmie – ciągnął – na obumieranie i powstawanie komórek, na bicie naszego serca, na pompowanie krwi, na reakcje chemiczne zachodzące w naszym mózgu. Nie mamy nawet wpływu na to, kiedy zaśniemy ani kiedy wypróżnimy się. To są procesy regulowane jakby odgórnie. A żyjąc w świecie, który zakłada, że jesteśmy ciałem, tak bardzo w to wierzymy, że nie podajemy nawet w wątpliwość tego starego paradygmatu. W momencie, w którym uznaliśmy się tożsamymi z ciałem, zatraciliśmy moce tworzenia. Bo MY, to zupełnie coś innego – to umysł i dusza, które owszem zawierają też i ciało, ale człowiek sam w sobie jest bezkresny, nieograniczony, bezkształtny i wieczny.

Czytaj więcej

Giń. Hanna Winter. Fabryka Słów

Giń - Hanna Winter

Cholera, gdzie jego nóż? Lara panicznie rozglądała się po kabinie, lecz w samochodzie było zbyt ciemno, by cokolwiek dojrzeć. Zebrała się na odwagę i spróbowała przedostać przez jego kolana, w ręku wciąż ściskając paralizator. Adrenalina pulsowała jej w żyłach, gdy przepychała się po bezwładnych kończynach mężczyzny. Wstrzymywała oddech, dopóki nie dotarła do drzwi. Zaparła się o nie z całej siły i po chwili była już na zewnątrz. Skręcając się z bólu i zaciskając palce na zakrwawionym ramieniu, zaczęła kuśtykać przez mrok.

Czytaj więcej

Czytaj więcej

W jednej osobie. John Irving. Wydawnictwo Prószyński i S-ka 2012

W jednej osobie - John Irving

Wierzcie mi, nie chciałem być potomkiem marnotrawnego ojca, jego pomiotem genetycznym, który zapładnia młode kobiety i je porzuca. Taka była bowiem metoda działania sierżanta Deana, nieprawdaż? Nie życzyłem sobie nawet jego nazwiska. Nienawidziłem być Williamem Francisem Deanem juniorem – prawie-bękartem szyfranta! Jeśli kiedykolwiek istniał dzieciak, który chciał mieć ojczyma i marzył, by matka miała przynajmniej stałego chłopaka, byłem nim ja.

Czytaj więcej

Jaszczur. Sławomir Shuty

pod pseudonimem artystycznym sławomir shuty, choć niektórzy czytają je szyty, szuty, szuti, szati, a nawet szaty..

Bywa, że suty, a nawet skuty, mówię i mam nadzieję, że mimo wszystko pierwsze koty za płoty, stukamy brudzia, ale oni tam z drugiej strony nawet nie uśmiechną się przelotnie pod wąsem.

Czytaj więcej